Początkowe spotkania z inwestorami tego nie zapowiadały - spółka cieszyła się dużym zainteresowaniem. Później jednak zrobiło się mniej ciekawie.
Wytykanie przeszłości
Inwestorzy wytykali jej kilka zdarzeń z przeszłości - m.in. transakcje sprzedaży nieruchomości zawierane między jej prezesem i głównym akcjonariuszem a spółką. Nie podobał się także wysoki poziom zapasów i wpływ zdarzeń jednorazowych na wyniki finansowe. O tym zaniepokojeniu pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Tydzień temu spółka - tłumacząc się wpływem zamachów w Londynie na rynki kapitałowe - wydłużyła proces budowania księgi popytu. Ostatecznie w dniu jej zamknięcia poinformowała, że rezygnuje z oferty. Wczoraj miały się rozpocząć zapisy na akcje Neonetu. Oficjalnie spółka tłumaczy, że spodziewany popyt okazał się za mały.
- Podjęliśmy decyzję o przełożeniu oferty, ale nasze plany giełdowe są nadal aktualne - zapewnia Marek Majewski, prezes Neonetu. - Postanowiliśmy poczekać i nie sprzedawać naszych akcji za wszelką cenę.
Nie będzie przejęć