W I połowie 2005 r. wzrosła sprawdzalność prognoz, na podstawie których tworzony jest Wigometr, obrazujący oczekiwaną przez specjalistów zmianę WIG20. Wskaźnik publikowany jest co tydzień. 12 razy jego wskazania okazały się trafne, co daje 48-proc. skuteczność (w II półroczu 2004 r. było to 30%). W połowie przypadków trafne prognozy mówiły o wzroście indeksu WIG20 w nadchodzącym tygodniu.
Najlepszy wynik drugi raz z rzędu uzyskał Marcin Piekarz (CA IB Securities) - 59% trafnych odpowiedzi (w II półroczu 2004 roku było to 63%). - To przede wszystkim kwestia doświadczenia. Jestem maklerem--animatorem. Inwestuję pieniądze mojego biura maklerskiego. Po 6 godzin dziennie spędzam przy terminalu, więc wiem, co dzieje się na rynku. Oprócz tego korzystam m.in. z analizy technicznej - tłumaczy Marcin Piekarz.
Wartość Wigometru giełda publikowała w I połowie 2005 r. 25 razy. W tym okresie WIG20 dziewięciokrotnie, biorąc pod uwagę okresy tygodniowe, wzrósł, sześciokrotnie spadł i dziesięciokrotnie nie zmienił się. Wigometr 11 razy sygnalizował oczekiwany wzrost indeksu, 12 razy - spadek i dwa razy - brak zmian. - Generalnie w przypadku Wigometru większość nie ma racji. Kiedy uczestnicy ankiety są bardzo optymistycznie nastawieni, to oznacza, że muszą być mocno zaangażowani w akcje. Oczekują zwyżki. Tylko kto te akcje ma kupować? Bywa, że nikt ich nie odbiera i mamy spadek - tłumaczy M. Piekarz.
Przewiduje, że szczególnie dobry okres dla giełdy to będzie wrzesień i październik.
GPW rozpoczęła podawanie wartości Wigometru dwa i pół roku temu. Wskaźnik jest odzwierciedleniem oczekiwań doradców inwestycyjnych, maklerów i analityków.