W piątek rosyjskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych podało, że przedłoży rządowi poprawki do prawa o zasobach naturalnych. Tym samym prawdopodobnie chce powrócić do planów sprzedaży dużych pól naftowych i największych w kraju złóż złota i miedzi. - Ministerstwo chce jak najszybciej doprowadzić do uchwalenia poprawek, ponieważ bez nich nie może przeprowadzić aukcji nowych pól naftowych, a tylko to może zagwarantować dalszy wzrost produkcji ropy w Rosji - uważa Walery Nestorow, cytowany przez Bloomberga analityk z domu maklerskiego Troika Dialog w Moskwie.
Nowe legislacje zakładają, że w przetargach na rosyjskie zasoby naturalne nie będą mogły startować podmioty, w których inwestorzy zagraniczni posiadają więcej niż 50% udziałów. Wykluczone zostaną też firmy, w których zagranica decyduje o wyborze więcej niż połowy członków zarządu lub też ma ponad 50% głosów na zgromadzeniu akcjonariuszy.
Nowe prawo może przede wszystkim uderzyć w naftowe joint venture TNK-BP, w którym brytyjski koncern ma połowę udziałów. Choć Nestorow wskazuje, że rygory będą dotyczyć tylko firm, gdzie udział zagranicy przekracza 50% - czyli TNK-BP by im nie podlegało - to jednak w tym roku dwa przetargi na pola naftowe zostały odwołane, ponieważ istniała spora szansa, że TNK-BP mogło je wygrać. Zasoby tych pól - Trebsa i Titowa - wynoszą łącznie 657 mln baryłek ropy, czyli są większe niż całe zeszłoroczne wydobycie TNK-BP.
W tym roku rosyjski rząd odłożył także sprzedaż największego w kraju nietkniętego złoża złota - w Suchym Łogu - i największego złoża miedzi - w Udokanie. Zasoby tego pierwszego szacuje się na co najmniej 1000 mln ton kruszcu, a drugiego - na 20 mln ton miedziowej rudy. - Te złoża, tak jak każde ważne strategicznie, włączając Sachalin-3 (ropa i gaz ziemny - red.), zostaną sprzedane tylko wtedy, gdy będzie obowiązywać już nowe prawo - zapowiedział na początku czerwca na konferencji w Paryżu Anatolij Liedowskich, szef podległej ministerstwu zasobów Federalnej Agencji Wykorzystania Rezerw Surowcowych.