Największy niezależny dom maklerski w USA wypracował w ostatnich trzech miesiącach 1,13 mld USD zysku, czyli 1,14 USD na akcję. To dużo więcej, niż zakładała prognoza analityków ankietowanych przez firmę Thomson/First Call, którzy spodziewali się zysku w granicach 1,09 USD na każdy walor spółki. W analogicznym okresie ubiegłego roku Merrill zarobił 1,07 mld USD, czyli 1,05 USD na akcję.
Merrillowi udało się także zwiększyć przychody o 20% (z 5,25 mld USD do 6,31 mld USD). Analitycy oczekiwali wyniku w okolicach 5,76 miliarda USD. - Obroty znacznie wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem i dlatego całe pierwsze półrocze okazało się dla nas rekordowe. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników - podsumował raport finansowy Stan O?Neal, prezes i dyrektor generalny Merrill Lynch.
Pomimo trudnego kwartału na amerykańskim rynku kapitałowym przychody ML z operacji giełdowych wzrosły rok do roku o 30%. Także dział zajmujący się rynkiem kredytów, papierów dłużnych oraz surowców odnotował 30-procentowy wzrost. Merrill położył szczególny nacisk na rozwój działalności na rynku surowców. Ponadto w minionym kwartale dom maklerski intensywnie działał na rynku kredytowym, przede wszystkim w segmencie pożyczek hipotecznych.
Przychody z bankowości inwestycyjnej wzrosły o 21%. Merrill zanotował większe wpływy z emisji papierów dłużnych, jednak dochody z emisji akcji spółek publicznych obniżyły się.
Brak wzrostu na giełdzie odbił się natomiast na wynikach działu obsługującego najbogatszych klientów. Odnotował on jedynie niewielki wzrost wpływów.