Ceny aluminium mogą wzrosnąć w 2006 r., gdyż nadal znacząco będzie się zwiększać zużycie tego metalu w Chinach. Zajmują one pod tym względem drugie miejsce na świecie i w tym roku tamtejszy popyt może wzrosnąć o 14%, do 6,8 mln ton, po 17-proc. wzroście w 2004 r. Jednocześnie Chiny są największym producentem aluminium na świecie, a wszystko wskazuje na to, że ich produkcja będzie rosła wolniej lub nawet spadnie w tym roku, gdyż rząd ogranicza inwestycje i stara się zmniejszyć zużycie energii elektrycznej, a w hutach aluminium stanowi ona ok. jednej trzeciej kosztów.
W tej sytuacji nadal mogą zmniejszać się zapasy aluminium monitorowane przez giełdy metali. Obecnie ich poziom jest najniższy w tym roku. Merrill Lynch i największy australijski bank inwestycyjny Macquaire Bank spodziewają się, że tona aluminium z natychmiastową dostawą będzie kosztowała w przyszłym roku średnio 1984 USD w porównaniu z tegoroczną średnią 1896 USD.
CSFB zwraca uwagę, że dalszy spadek zapasów aluminium może być spowodowany przez zamykanie hut w Europie i Ameryce Północnej z powodu wysokich cen energii elektrycznej. W Europie jest 7 takich zakładów o łącznej produkcji 650 tys. ton.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1811 USD, o 3 USD, 0,2%, mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 1805 USD za tonę.