W czwartek na poczatku notowań złoty otworzył się wyraźnie mocniejszy względem dolara i bez zmian do euro. Euro wyceniano na 4,131 złotego, a dolar kosztował 3,03. Wczorajszy dzień do nudnych nie należał - oczekiwane dane i nieoczekiwane wydarzenia powodowały szybkie zmiany kursów walut w kraju i na świecie.
Bezapelacyjne pierwsze miejsce pod względem wpływu na rynek miała informacja o rewaluacji juana. Chińskie władze zrezygnowały ze sztywnego kursu swojej waluty wobec dolara, zastepując go notowaniami wobec koszyka walut. W reakcji na to dolar mocno się osłabił do jena, euro i naszej złotówki. Natomiast EUR/PLN pozostał bez zmian. Nawet doniesienia o kolejnych wybuchach w Londynie nie wpłynęły na kurs złotego. Na koniec dnia dolar odrobił trochę strat. Pomocne były dane o spadku liczby nowych bezrobotnych w USA. Na uwagę zasługuje również wypowiedź ministra finansów M. Gronickiego, który uważa, że złoty będzie się umacniał, a Polska może wejść do systemu ERM2 poprzedzającego przyjęcie euro w 2006 roku. Wydaje się, że nasza waluta pozostanie relatywnie stabilna do najbliższej decyzji RPP w sprawie stóp procentowych.