Pamiętają Państwo prognozy sprzed 6-9 miesięcy, co do kształtowania się poziomu inflacji i stóp procentowych w naszym kraju w bieżącym roku? Jeśli nie, to pozwolę sobie przypomnieć. Stopa inflacji miała się utrzymywać na wysokim poziomie w pierwszym kwartale i zacząć spadać w drugim. W konsekwencji RPP miała w połowie roku dokonać pierwszej obniżki stopy referencyjnej.
Absolutnie nie jest moim celem krytyka analityków, wszak sam wielokrotnie popełniam podobne błędy. Moim celem jest natomiast zwrócenie Państwa uwagi na fakt, że ostatnie miesiące przyniosły radykalną i nieoczekiwaną zmianę poziomu stóp procentowych, co już ma, i będzie miało, gigantyczny wpływ na decyzje inwestycyjne Polaków.
Jeszcze w trzecim kwartale 2004 r. mogliśmy lokować środki w instrumenty dłużne (obligacje skarbowe, roczne depozyty bankowe etc.) z oprocentowaniem na poziomie ok. 7%. Dziś rentowność bonów skarbowych wynosi niewiele ponad 4%, a zyski z rocznych depozytów stopniały do ok. 4% (chociaż ostatnio w jednym z czołowych banków oferowano mi "aż" 2,5%!). Jeśli od tego odjąć "podatek Belki", netto po roku otrzymamy 3,2-3,5%. Mało, bardzo mało.
Co więc robić z naszymi oszczędnościami? Coraz szersze grono osób poszukuje alternatywnych sposobów pomnażania pieniędzy. Część z nas zastanawia się nad akcjami, i to pomimo faktu, że od ponad 2 lat ich ceny rosną. Część poważnie myśli o nieruchomościach (notabene na dojrzałych rynkach od wielu lat trwa superhossa w tym segmencie oszczędności). Znaczna grupa ulokuje środki w funduszach inwestycyjnych. W końcu część środków po prostu skonsumujemy.
Mnie, z racji wykonywanego zawodu, najbardziej cieszy wzrost zainteresowania funduszami inwestycyjnymi. Po lekkim spowolnieniu przyrostu aktywów tej branży w ubiegłym roku, spowodowanym wzrostem stóp procentowych, bieżący zapowiada się rekordowo. W samym czerwcu aktywa funduszy inwestycyjnych zarejestrowanych w Polsce wzrosły o 2,5 mld zł! Od początku roku przyrost ten wynosi już ponad 7 mld zł. Wysokie historyczne wyniki tych produktów przyciągają coraz większe grono inwestorów. Wkrótce aktywa funduszy przekroczą barierę 50 mld zł. Wygląda na to, że 2005 r. będzie najlepszym rokiem w historii tej branży w naszym kraju. Myślę, że tego również nikt się nie spodziewał.