Reklama

Większa swoboda

Nowe ustawy zastępujące Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi mają przede wszystkim dostosować polskie regulacje do unijnych. Zliberalizują rynek i wprowadzą wiele nowych rozwiązań.

Publikacja: 22.07.2005 08:52

Zrezygnowano z dotychczasowej nomenklatury. Jedną z istotniejszych zmian z punktu widzenia emitentów jest zlikwidowanie pojęcia "publiczny obrót". Zniknie i zostanie zastąpione: "publiczną ofertą papierów wartościowych", a dopuszczenie - "zatwierdzaniem prospektu".

100 zamiast 300

Zmiany dotyczą także oferowania papierów wartościowych. Zgodnie z Prawem o publicznym obrocie, publiczna oferta istniała w przypadku kierowania jej do 300 osób. Teraz będzie inaczej. Konieczność przygotowania prospektu istnieje w przypadku publicznej oferty kierowanej do co najmniej 100 osób. Nowe prawo dopuszcza przeprowadzanie niektórych emisji bez przymusu przygotowania prospektu lub na podstawie znacznie krótszego memorandum informacyjnego (m.in. dotyczy to programów motywacyjnych). Prospekt nie będzie wymagany, jeśli oferta będzie kierowana do inwestorów kwalifikowanych lub wartość nominalna jednego papieru wartościowego wyniesie minimum 50 tys. euro. Status inwestorów kwalifikowanych mogą uzyskać małe i średnie przedsiębiorstwa, a nawet osoby fizyczne, pod warunkiem że zarejestrują się w KPWiG.

Blokowanie prospektu

Nieco inaczej będzie wyglądać sprawa blokowania prospektów przez Komisję. Do tej pory mogła to robić, jeśli podejrzewała, że zachodzi oszustwo. Po zmianie prawa KPWiG nie będzie mogła odmówić zatwierdzenia prospektu, chyba że jego forma lub treść jest niezgodna z wymogami prawa. W trakcie procedury w Komisji będzie sprawdzana jedynie zgodność zawartości dokumentu z wymogami formalnymi. Emitenci będą sami decydować, jakie informacje ujawnić w prospekcie i w jaki sposób je zaprezentować. KPWiG nie przeanalizuje, czy dane są prawdziwe - odpowiedzialność za fałszerstwa spadnie na autorów prospektu. Zmieni się też sama forma prospektu.

Reklama
Reklama

Nowa opcja

Porspekt do tej pory był jednoczęściowym dokumentem. Wprowadzono nowy wzór w formie trzech odrębnych dokumentów: rejestracyjnego (zawierającego informacje o emitencie), ofertowego (zawierającego informacje o ofercie papierów) i podsumowującego (streszczającego najważniejsze informacje zamieszczone w dwóch pierwszych dokumentach). Prospekt będzie ważny przez 12 miesięcy, a nie jak do tej pory przez 6. Dotychczas w niektórych przypadkach - spółek z odpowiednio długim stażem giełdowym - zamiast prospektu wystarczyły zawiadomienia o emisji. Teraz procedura zatwierdzania będzie taka sama dla debiutantów i spółek notowanych na giełdzie.

Bez dublowania

Nowe przepisy stworzą możliwość tzw. włączania informacji przez odesłanie. W prospekcie nie trzeba będzie powtarzać danych, które już wcześniej zostały przez emitenta podane do publicznej wiadomości, przekazane do KPWiG lub przez nią zatwierdzone. Zniknie też sztywna forma wypełniania tabelek i tworzenia prospektu według określonego wzoru. Będzie większa dowolność (czytaj na ten temat na str. 4, 5, 6).

Terminy

Na zatwierdzenie prospektu Komisja będzie mieć maksymalnie 20 dni roboczych od momentu złożenia prospektu, a w przypadku spółek już notowanych - 10 dni roboczych. Należy jednak pamiętać, że to termin liczony od otrzymania przez KPWiG pełnej dokumentacji. Jeśli składana dokumentacja jest niekompletna lub konieczne jest uzyskanie dodatkowych informacji, KPWiG może zażądać przedstawienia innych dokumentów i wyjaśnień dotyczących sytuacji finansowej lub prawnej emitenta. Pod tym względem rewolucji nie ma.

Reklama
Reklama

Łatwiej za granicą

Na podstawie nowych przepisów, spółka, której prospekt został zatwierdzony w Polsce, będzie mogła bez dodatkowych przeszkód zabiegać o kapitał we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Podobnie będzie z zagranicznymi firmami z całej UE, które na identycznych zasadach będą mogły starać się o pieniądze polskich inwestorów. Zasada paszportu jednolitego, obowiązująca do tej pory, pozwalała jednak na podobne rozwiązanie.

Znaczne pakiety akcji

Istotne zmiany szykują się w kwestii wezwań. Do tej pory wezwanie musiał ogłaszać m.in. akcjonariusz przekraczający próg 50% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki (wzywał do sprzedaży wszystkich pozostałych akcji). Teraz obowiązki wyglądają nieco inaczej. Chcąc przekroczyć próg 33%, należy ogłosić wezwanie na przynajmniej 33% akcji.

Za akcje trzeba zapłacić nie mniej, niż wynosił ich średni kurs na giełdzie z ostatnich sześciu miesięcy.

Został wprowadzony też drugi próg wezwania - 66%. Jeśli inwestor go przekroczy, musi ogłosić wezwanie na wszystkie pozostałe akcje. Cena w tym przypadku nie może być niższa niż aktualny kurs, ale jednocześnie nie niższa niż średni kurs akcji z ostatnich trzech miesięcy. Takie rozwiązanie ma powstrzymać inwestorów od wycofywania spółek z giełdy. Nowością jest to, że jeśli inwestor w ciągu 6 miesięcy od wezwania na wszystkie akcje kupi na giełdzie drożej dodatkowy pakiet, będzie musiał zwrócić różnicę wszystkim akcjonariuszom, którzy odpowiedzieli na ostatnie wezwanie.

Reklama
Reklama

Wokół 33 procent

Do tej pory przekroczenie progu 33% wymagało zgody Komisji. Po nowelizacji prawa już nie.

Zostanie wprowadzony natomiast zakaz nabywania i zbywania akcji spółki przez podmiot dominujący wobec emitenta, jednostki działające na jego zlecenie i inne podmioty wobec niego dominujące lub zależne, które uzyskały informację cenotwórczą do czasu podania tej informacji do publicznej wiadomości.

Obowiązek zawiadomienia rynku o inwestycji powstawał w przypadku osiągnięcia progu 5%, a potem - 10% głosów na WZA, a następnie, powyżej ostatniego limitu - przy zmianie zaangażowania o kolejne 2%.

Teraz po przekroczeniu progu 33% obowiązek informacyjny powstanie przy zmianie zaangażowania o 1 pkt proc.

Reklama
Reklama

Jeśli inwestor zamierzał kupić akcje dające 10% głosów w okresie krótszym niż 90 dni, musiał ogłosić wezwanie. Obecnie będzie można kupić w okresie krótszym niż 60 dni akcje spółki dające więcej niż 10%.

Warunek ogłoszenia wezwania wiąże podmiot, którego udział w liczbie głosów wynosi mniej niż 33%. Akcjonariusz dysponujący co najmniej 33% głosów musi ogłosić wezwanie, jeśli w okresie krótszym niż 12 miesięcy chciałby nabyć akcje uprawniające do 5% głosów.

Komisja podkreśla, że nowe przepisy preferują rozproszony akcjonariat. Z drugiej jednak strony, niewiele zmienia się w przypadku kupowania papierów od Skarbu Państwa. W przypadku przekroczenia progu 66% głosów w ten sposób nie będzie trzeba ogłaszać wezwania.

Przymusowy wykup akcji

Do tej pory Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi nie regulowało przymusowego wykupu. Tą kwestią zajmował się tylko kodeks spółek handlowych. Przymusowy wykup mógł zostać przeprowadzony wśród akcjonariuszy reprezentujących nie więcej niż 5% głosów, przez co najwyżej pięciu udziałowców posiadających 90% głosów na WZA (próg z kodeksu spółek handlowych wynosi 95%).

Reklama
Reklama

Teraz w spółce publicznej wprowadza się tzw. prawo wyciskania akcjonariuszy mniejszościowych. Posiadacz co najmniej 90% głosów będzie mógł zażądać, aby inwestorzy mniejszościowi sprzedali mu akcje. Prawo to przysługuje jednak tylko przez trzy miesiące od podania do publicznej wiadomości, że posiada 90% głosów.

Dzięki nowym przepisom, mniejszościowi akcjonariusze spółki będą mogli wymusić odkupienie swoich papierów od inwestora, jeśli będzie on miał ponad 90% głosów. Drobni udziałowcy będą jednak musieli zgłosić takie żądanie na piśmie w ciągu miesiąca od dnia, w którym inwestor dominujący przekroczył 90-proc. próg. Posiadacze akcji niepłynnych firm, w których inwestor już teraz ma ponad 90% głosów, nie będą więc mogli zażądać wykupu swoich akcji. Co innego, gdy dominujący akcjonariusz nabędzie chociaż jeden walor. W takim przypadku będzie musiał postępować zgodnie z warunkami nowej ustawy.

Działalność inwestycyjna

W nowej rzeczywistości prawnej wymogi kapitałowe dla firm inwestycyjnych nie będą już tak wysokie jak do tej pory. Będzie możliwe zawieranie przez takie przedsiębiorstwo umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej w przypadku ograniczenia działalności wyłącznie do doradztwa inwestycyjnego lub przyjmowania i przekazywania zleceń. Nie jest wymagane posiadanie kapitału założycielskiego, jeżeli dom maklerski zawarł z zakładem ubezpieczeń umowę, zgodnie z którą minimalna suma ubezpieczenia wynosi równowartość 1 mln euro w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz 1,5 miliona euro w odniesieniu do wszystkich zdarzeń.

Złagodzono zakaz nabywania przez dom maklerski akcji podmiotu dominującego. Broker nie może na własny rachunek kupować akcji wyemitowanych przez podmioty, w stosunku do których jest firmą zależną. Wyjątkiem jest nabywanie akcji w celu stabilizacji ich ceny w obrocie na rynku regulowanym, albo w celu ich dalszej odsprzedaży (nie więcej niż 5% kapitału). Jak uważa KPWiG, to rozwiązanie stanowi rozsądny kompromis między potrzebami rynku a koniecznością eliminacji konfliktu interesów.

Reklama
Reklama

Możliwość prowadzenia działalności maklerskiej na terytorium Polski bez konieczności otwierania oddziału dostaną zagraniczne firmy z OECD lub WTO. Dzięki temu rynek ma być bardziej atrakcyjny i dostępny dla inwestorów z takich państw, jak USA czy Szwajcaria.

Firma inwestycyjna może wykonać zlecenie kupna lub zbycia maklerskich instrumentów finansowych poprzez zawarcie na własny rachunek umowy sprzedaży (transakcji bezpośredniej) z klientem dającym zlecenie (dotyczy papierów dopuszczonych do obrotu zorganizowanego) lub podjęcie czynności, mających na celu zawarcie transakcji pomiędzy zleceniodawcą a innym klientem tej firmy inwestycyjnej. Wykonywanie zleceń w taki sposób odbywa się na podstawie umowy o świadczenie usług brokerskich. Na nowym rozwiązaniu mają skorzystać zarówno inwestorzy, którzy otrzymają możliwość tańszej i prostszej realizacji swoich zleceń, jak i firmy inwestycyjne, które będą mogły zaoferować swoim klientom nową usługę.

Doradztwo,

zarządzanie i agenci

Zmiany nastąpią też w przypadku działalności maklerskiej, doradztwa i zarządzania aktywami. Do tej pory pełną działalność maklerską mogły prowadzić tylko spółki akcyjne. Podobnie było w przypadku doradztwa i zarządzania aktywami. Teraz doradztwo inwestycyjne i zarządzanie portfelem będzie mogła prowadzić spółka jawna, partnerska, komandytowa i z ograniczoną odpowiedzialnością.

Aby prowadzić działalność doradczą, nie będzie trzeba zatrudniać doradcy z licencją. Wystarczy makler, który zda egzamin z poszerzonym zakresem przedmiotowym. Pełną działalność maklerską będzie mogła prowadzić spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Tu ewolucja rozpoczęła się już 1 maja 2004 r., po wejściu Polski do Unii Europejskiej, gdy zezwolono mniejszym firmom na zarządzanie aktywami.

Firma inwestycyjna będzie mogła też podpisać, np. z osobą fizyczną lub prawną, umowę pośrednictwa w zakresie swojej działalności. Taka osoba będzie agentem firmy inwestycyjnej. Ten może promować usługi i zdobywać nowych klientów. Może zawierać też z nimi umowy. Agent ma uprawnienia, aby reprezentować tylko jedną firmę inwestycyjną. Nie ma jednak prawa przyjmować jakichkolwiek wpłat od klientów.

Agentem może zostać osoba lub firma z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem z zakresu pośrednictwa finansowego, obowiązujących przepisów oraz standardów. Te warunki automatycznie spełniają maklerzy i doradcy. W banku prowadzącym działalność maklerską stworzona zostanie instytucja tzw. agenta wewnętrznego.

Poszerzony został zakres tematyczny egzaminu dla maklerów (dochodzą elementy związane z pewnymi czynnościami doradztwa inwestycyjnego).

Domy maklerskie będą mogły zawierać transakcje wewnętrzne z klientami i kojarzyć zlecenia w obrocie wtórnym.

KPWiG zostanie wyposażona w możliwość żądania dokonania blokady rachunku papierów wartościowych, gdy zachodzi po

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama