IOC - sposób numer dwa
Drugi sposób tworzenia nowych prospektów będzie polegał na przygotowaniu dokumentu zbliżonego do tzw. IOC (International Offering Circular). Jak tłumaczy P. Roszczyk, jest to standard dokumentu, stosowany przede wszystkim w transakcjach prywatnych, których stroną są inwestorzy amerykańscy i brytyjscy. CDM Pekao stosował tę formę przy sprzedaży akcji TVN inwestorom zagranicznym. CA IB Financial Advisors - np. w przypadku AmRestu.
Istota IOC odzwierciedla w pewnym stopniu wymogi narzucane przez unijne rozporządzenie. W obu przypadkach, prospekt powinien zawierać istotne informacje. Pozostałe mogą się w nim pojawić, ale nie muszą. P. Roszczyk daje przykłady. Informacją istotną będzie kredyt, którego warunki spłaty odbiegają od rynkowych. O nim należy napisać w prospekcie. Można natomiast pominąć działalność spółki, która nie jest dla niej istotna czy jest na etapie wygaszania.P. Roszczyk widzi możliwość łączenia elementów z IOC i noty ofertowej, o której mówi unijne rozporządzenie. Tym bardziej że IOC zawiera bardzo niewiele informacji na temat instrumentów finansowych oferowanych do sprzedaży. Jest raczej opisem działalności firmy o charakterze zbliżonym do marketingowego.
Większa dowolność
informacyjna
Podejście prezentowane przez IOC i unijne rozporządzenie różni się od stosowanego do tej pory na polskim rynku kapitałowym. Różnica polega na tym, że przygotowanie prospektu na podstawie obowiązującego do końca czerwca rozporządzenia ministra finansów sprowadzało się do wpisania z góry wymaganych informacji w odpowiednich miejscach. Według rozporządzenia 809/2004 i IOC, prospekt musi zawierać wszystko, co istotne dla ceny instrumentu finansowego. O tym, co jest ważne, decyduje spółka i doradcy. Z tego powodu odpowiedzialność za umieszczenie niepełnej informacji ponoszą właśnie oni, a nie regulator.
Czy w związku z tym wzrośnie rola kancelarii prawnych w pracach nad prospektem? Raczej nie. Duże zachodnie sieciowe firmy prawnicze współpracujące z CDM Pekao i CA IB FA zazwyczaj piszą całe IOC. Czasem przygotowują też część prospektu. Tak było w przypadku GTC i Netii z portfela CDM-u.
Większa odpowiedzialność za informacje bądź ich brak, w prospekcie nie budzą niepokoju P. Rusieckiego. - Przy każdej z ofert, nad którymi pracowaliśmy, dokładnie badaliśmy spółki i zdarzało się, że zamieszczaliśmy w prospekcie informacje, które nie były wymagane prawem, a według nas były istotne - zapewnia.
Kto pierwszy
Być może jeszcze w lipcu do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd trafi pierwszy dokument rejestracyjny, zapowiedź trzyczęściowego prospektu. Niewykluczone, że złoży go BDM PKO BP, jednak to nie biuro przygotowywało dokument, a wyspecjalizowany doradca. Z naszych informacji wynika, że będzie to część prospektu emisyjnego spółki Action, dystrybutora sprzętu elektronicznego. Oferta akcji firmy ma się odbyć w IV kwartale tego roku i ma mieć wartość ok. 100 mln zł.
BDM PKO BP pracuje też przy ofercie akcji Ruchu. Prospekt kolportera ma mieć jednoczęściową formułę. Pierwotnie dokument miał trafić do KPWiG w połowie czerwca i być przygotowany na podstawie ustawy Prawo o publicznym obrocie. Tak się jednak nie stało. Zostanie "przepisany" na nowo, zgodnie z unijnym rozporządzeniem. Praca doradców nie poszła na marne. Jak mówią przedstawiciele BDM PKO BP, elementy prospektu w starym kształcie zostaną wykorzystane.