Rozdzieleniem pomocy zajmie się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości i podległe jej agendy regionalne. Oprócz samych inwestycji, wsparcie ma trafić do małych eksporterów, na szkolenia i pomoc nowo powstałym firmom. PHARE 2003 realizujemy dopiero teraz, ponieważ długo trwał audyt zasad udzielania pomocy przez Brukselę.

Maksymalny pułap wydatków inwestycyjnych określono na 100 tys. euro (dotacje krajowe) lub 50 tys. euro (dotacje regionalne). PARP przewiduje, że pieniądze z PHARE 2003 rozejdą się w błyskawicznym tempie - tak jak to było z poprzednią edycją programu (rozdzielono 58 mln euro). - Potrzebowaliśmy wówczas tylko jednego naboru wniosków; tylu było chętnych - przypomina Monika Karwat-Bury, rzecznik Agencji.

Niewykluczone że po dotacje sięgną te firmy, które przegrały rywalizację o znacznie większe pieniądze z funduszy poakcesyjnych (głównie o dotacje na inwestycje z Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw). - Tam też jednym z kryteriów była innowacyjność rozwiązań, praktycznie więc firmy mogą przepisać swój pomysł na inny wniosek - mówi M. Karwat-Bury.

Jest także dobra wiadomość dla tych, którzy dalej marzą o pieniądzach z SPO-WKP. Prezes PARP-u Mirosław Marek zapowiedział, że "na 95% zorganizuje w listopadzie kolejny nabór projektów". Nie wyczerpała się bowiem pula 360 mln euro, jakie Bruksela zapisała na ten program.