Jak powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Jan Bujak, prezes FBP, mimo zmniejszającej się marży odsetkowej w polskich bankach, dochody odsetkowe Fortisu były w pierwszym półroczu o 14% wyższe niż przed rokiem. To zasługa powiększania portfela kredytowego. Należności były w końcu czerwca o 11% większe niż rok wcześniej. W podobnym tempie rosły depozyty, które w końcu I półrocza miały wartość 2,88 mld zł.- Mamy w portfelu dwa rodzaje klientów: jedni mają bardzo dobre wyniki finansowe, ale wstrzymują się jeszcze z inwestycjami. Inni finansują rozwój, w tym projekty z dofinansowaniem z Unii Europejskiej - tak J. Bujak tłumaczył lepszy od średniej w sektorze przyrost depozytów i kredytów.

Koszty były w I półroczu o zaledwie 1% wyższe niż przed rokiem. Zdaniem prezesa, będą nadal pod kontrolą. Należy jednak liczyć się z ich wzrostem. Planowane jest bowiem zwiększenie zatrudnienia. Teraz bank ma nieco ponad 900 pracowników. W najbliższych miesiącach ma przyjąć do pracy ok. 100 osób. Większość będzie zajmować się obsługą klientów (w pierwszym półroczu bank otworzył cztery nowe oddziały, ma ich teraz 32 i sześć centrów obsługujących firmy), część trafi do "obsługi od strony operacyjnej".

W czerwcu bank uruchomił w Krakowie centrum rozliczeniowe, które będzie obsługiwać placówki grupy Fortis w Europie Środkowej i Wschodniej. Obsługują one płatności klientów centrów biznesowych w Budapeszcie, Pradze i Wiedniu. Centra zostały otwarte w czerwcu. Jak można się domyślać, klientów jest na razie niewielu. W efekcie w krakowskim centrum rozliczeniowym pracuje na razie tylko sześć osób. W miarę powiększania sieci business centers zatrudnionych będzie przybywać. Będą również rosnąć przychody centrum, które w tym roku mają wynieść ok. dwóch milionów złotych. Według J. Bujaka, koszt uruchomienia krakowskiego centrum to ok. miliona.