Reklama

TP wolniej traci rynek

Telekomunikacja Polska pozytywnie zaskoczyła rynek wynikami za II kwartał. Spadek przychodów był mniejszy, niż oczekiwali analitycy. Marek Józefiak, prezes spółki zapowiedział, że druga połowa roku będzie lepsza.

Publikacja: 28.07.2005 07:06

Prognoza TP na 2005 r. przewidywała, że przychody grupy w br. powiększą się o 1%, z 18,5 mld zł w 2004 r. - Nasze przychody pozostaną na tym samym poziomie - oświadczył na popołudniowej telekonferencji z analitykami prezes Józefiak. Oczekuje, że marża EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) wzrośnie do ponad 43%. M. Józefiak zapowiedział ponadto, że dywidenda z zysku za br. będzie wyższa od tej za 2004 r. (33 grosze na akcję). Przyznał, że rozmowy z France Telecom na temat odkupienia od Francuzów 34% udziałów w Centertelu uległy spowolnieniu. TP ma obecnie 66% akcji. - FT jest zajęty na innym froncie - stwierdził prezes.

Analitycy przewidywali, że w II kw. TP na poziomie skonsolidowanym zanotuje 4,49 mld zł przychodów i zarobi netto 439 mln zł. Tymczasem operator miał 4,59 mld zł obrotów, a zysk netto sięgnął 455 mln zł. Należy jednak pamiętać, że operator zarobił ponad 100 mln zł na różnicach kursowych. W analogicznym okresie 2004 r. TP miała nieco większą sprzedaż, ale zarobiła 571 mln zł.

Ubywa klientów

Obroty operatora są z kwartału na kwartał coraz mniejsze. Spadku nie są w stanie zrównoważyć szybko rosnące wpływy z telefonii komórkowej oraz usług transmisji danych (dostarczania internetu). W II kw. przychody z telefonii stacjonarnej wyniosły 2,48 mld zł, gdy rok temu było to 2,79 mld zł. Zmiana wynosi zatem 11,1%. Z usług operatora w tym czasie zrezygnowało ponad 100 tys. klientów (jest ich nadal 10,05 mln). Mimo to wpływy z abonamentu pozostały na niezmienionym poziomie (nieco ponad 1 mld zł). Największy spadek dotyczył wpływów z połączeń głosowych. Przez rok stopniały o przeszło 23%. Negatywne zmiany objęły zarówno połączenia lokalne, jak i międzystrefowe czy do operatorów komórkowych.

Centertel rośnie w siłę

Reklama
Reklama

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w segmencie telefonii komórkowej. TP szacuje, że Centertel na koniec czerwca br. miał 33,5-proc. udział w rynku. Rok temu wynosił 31,1%. W I półroczu tego roku 43,9% nowych aktywacji dotyczyło właśnie tego operatora. Z usług Centertela korzysta już 8,63 mln klientów (rok temu 6,09 mln). 3,63 mln płaci abonament (2,89 mln). Reszta (4,99 mln) to użytkownicy telefonów na kartę. Na koniec czerwca ub.r. było ich 3,1 mln. Wciąż 3 tys. klientów Centertela korzysta z sieci analogowej (NMT). Na koniec II kw. 2004 r. było ich 5 tys.

W II kw. przychody grupy Telekomunikacji Polskiej z usług komórkowych zamknęły się kwotą 1,43 mld zł. Rok temu były o 16% mniejsze (1,2 mld zł). 346 mln zł pochodziło z abonamentu (było 435 mln zł), a 477 mln zł z usług głosowych (343 mln zł). Nowi użytkownicy telefonów komórkowych mniej chętnie dzwonią. Wskaźnik ARPU, obrazujący miesięczne wpływy z każdego numeru, w przypadku telefonów na kartę spadł w ciągu roku z 32 zł do 30,2 zł. Średniomiesięczne przychody z telefonów post-paid to teraz 101,2 zł. Było 117 zł.

Narodowy operator radził sobie bardzo dobrze w segmencie usług przesyłu danych. Wpływy z tego źródła tylko w II kw. przekroczyły 0,54 mld zł. Rok temu były o 100 mln zł niższe. Największą dynamiką wykazywały się przychody z usług szerokopasmowego dostępu do internetu (popularna Neostrada). W okresie kwiecień-czerwiec br. obroty z tego tytułu sięgnęły prawie 250 mln zł. Przed rokiem było to tylko 116 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama