Piątkowa sesja przyniosła stabilizację złotego po ostatniej fali wzrostu. Kurs EUR/PLN wynosił 4,0775, podczas gdy USD/PLN 3,3650.

Zwykle aktywność zagranicy na giełdzie nie miała dużego przełożenia na kurs walutowy ze względu na zdecydowanie różną skalę rynków. Jednak wobec ostatnio panującego wakacyjnego marazmu na rynku walutowym, kasa płynąca na rynek akcji wpłynęła na zmianę kursu PLN. To chyba nie przypadek, że popyt na złotego zgłosiły amerykańskie banki, a tego samego dnia inwestorzy amerykańscy masowo kupowali TP.

Kurs EUR/PLN spadł do wsparcia przy 4,06. Jest to ostatni bastion inwestorów grających na osłabienie złotego. Spadek EUR/PLN poniżej 4,06 zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo ponownego testu poziomu 4,00. Mimo że wciąż "pielęgnuję" negatywne nastawienie wobec złotego w perspektywie kolejnych miesięcy, wiem, że z trendem się nie walczy. Dlatego dopóki utrzymuje się optymizm na globalnych rynkach akcji, nie ma większych szans na osłabienie złotego. Apetyt na ryzyko wśród inwestorów pozostaje duży, a Polska wydaje się wspaniałą okazją z punktu widzenia długoterminowych inwestycji.