W skład grupy kapitałowej Emaksu wchodzi obecnie pięć firm. Trzy z nich: Winuel, Max Elektronik i EMCom to firmy średniej wielkości, którym udało się wypracować własne produkty i silne marki. Dwie pozostałe: BI.COM (świadczy usługi konsultingowe i sprzedaje systemy usprawniające zarządzanie firmą) i Emtal nie zdołały osiągnąć takiej pozycji. Dlatego giełdowa spółka postanowiła je wchłonąć.

Uproszczenie struktury organizacyjnej było jednym z ważniejszych założeń nowej strategii Emaksu przygotowanej we wrześniu 2003 r. W pierwszym etapie spółka musiała wykupić mniejszościowych akcjonariuszy BI.COM. Wydała na ten cel kilkaset tysięcy złotych. Tyle samo mają wynosić roczne oszczędności wynikające z odchudzenia grupy. Obecnie Emax kontroluje 100% udziałów we wchłanianej firmie. Znakomicie upraszcza to proces fuzji, gdyż przejmujący nie musi już emitować nowych akcji, żeby spłacić właścicieli BI.COM. Cały majątek spółki córki zostanie po prostu przeniesiony do spółki matki.

Operacja nie będzie miała większego znaczenia dla wyników grupy Emaksu. BI.COM jest niewielką firmą, dlatego jej wyniki nie były konsolidowane. W 2004 r. firma miała 11,3 mln zł przychodów i 777 tys. zł. straty netto. Rok wcześniej było to odpowiednio 9,5 mln zł oraz 199 tys. zł zysku netto. Dla porównania, grupa Emax miała w ub.r. 330 mln zł obrotów i zarobiła 9,2 mln zł.