Adam Zajler, autor rekomendacji, przypomina, że Spin powstał z połączenia Telmaksu i Spinu. Jego zdaniem, fuzja powinna przynieść znaczne efekty synergii, a obecność firmy w bardzo perspektywicznych segmentach rynku IT może zaowocować stałym wzrostem obrotów.
Równocześnie zwraca jednak uwagę na silne uzależnienie spółki od zleceń z Telekomunikacji Polskiej, gdzie Spin wdrożył system billingowy. W tej sytuacji firma powinna poszukać nowych źródeł przychodów. Po połączeniu ciężar działalności stopniowo przesuwa się z segmentu telekomunikacyjnego (gdzie działał "stary" Spin) w stronę energetyki, w której silną pozycję miał Telmax. "Przejście nie powinno być drastyczną zmianą, pojawia się jednak ryzyko, czy wysokie marże uzyskiwane wcześniej zostaną utrzymane" - czytamy w rekomendacji. Kolejnym czynnikiem ryzyka, według specjalisty, jest trwająca restrukturyzacja grupy Prokom, do której należy Spin. W jej ramach Spin odkupi za 16,6 mln zł udziały w firmie Optix. A. Zajler chłodno ocenia także niedawne transakcje menedżmentu giełdowej spółki, który pozbył się papierów za 11,6 mln zł. Cały czas kontroluje jednak pakiety warte ok. 50 mln zł. "Pozbywanie się akcji przez osoby najlepiej poinformowane o sytuacji w firmie nie buduje zaufania do optymistycznych prognoz przedstawionych przez spółkę" - pisze analityk. Negatywnie na wycenę spółki wpływa także niski free-float, który wynosi ok. 20% kapitału zakładowego. W wolnym obrocie są papiery za ok. 50 mln zł. "Może to zniechęcać inwestorów do zakupu akcji spółki" - brzmi podsumowanie.
Według DM Millennium, w 2005 r. przychody Spinu wyniosą 183 ml zł, a w przyszłym wzrosną do 203 mln zł. Zysk netto wyniesie analogicznie 21,3 mln zł i 20,4 mln zł.
To pierwsza rekomendacja dla Spinu przygotowana przez brokera. Inne domy maklerskie nie zajmowały się spółką.