Obecnie inwestorzy mogą handlować papierami ABB na pięciu giełdach. Obok Londynu i Frankfurtu jeszcze w Sztokholmie, Nowym Jorku (tam obraca się kwitami depozytowymi spółki, tzw. ADR-ami) oraz na elektronicznym rynku virt-x, należącym do giełdy w Zurychu, ale działającym w Londynie.
To właśnie na virt-x koncentruje się obrót walorami ABB. Zawiera się tam ok. 75% codziennych transakcji. Reszta przypada przede wszystkim na Sztokholm. Obrót na LSE i Deutsche Boerse jest znikomy. - W obecnych czasach rozwiniętego handlu elektronicznego nie widzimy potrzeby, by spółka była notowana na tak wielu giełdach. Inwestorzy praktycznie w każdym miejscu na ziemi znajdą sposób, by obracać naszymi papierami - powiedział Michel Demare, dyrektor finansowy ABB. Wybór padł na Londyn i Frankfurt. Z Nowego Jorku spółka się nie wycofa, bo może utracić wielu inwestorów amerykańskich.
Ostatnie notowanie akcje ABB na LSE ma nastąpić 2 września. Z Deutsche Boerse spółka chce się wycofać pod koniec roku.