W czwartek złoty umacniał się w ślad za zyskującym wobec dolara euro. Po południu za amerykańską walutę płacono 3,2824, blisko 2 grosze mniej niż w środę. Euro potaniało o przeszło 1 grosz, do 4,077 zł. Natomiast aprecjacja wspólnej waluty wobec dolara wyniosła 0,4 centa. Jej kurs pod wieczór wynosił 1,238 USD.

Ostatni spadek dolara wobec złotego sprowadził notowania w pobliże przełamanej dwa miesiące temu rocznej średniej kroczącej. Przebiega ona na wysokości 3,271 zł i stanowi kluczowe w tej chwili wsparcie. Wraz z jego sforsowaniem pod znakiem zapytania stanie kontynuacja blisko pięciomiesięcznej aprecjacji dolara. MACD, jeden z popularniejszych wskaźników podążających za trendem, wciąż przewagę przyznaje zwolennikom dolara. W ujęciu tygodniowym pozostaje ponad średnią, w dziennym powyżej poziomu równowagi. Dzienny Stochastic dotarł do strefy wyprzedania, co - jeśli wzrostowa tendencja dolara ma trwać - powinno uaktywnić popyt na amerykański pieniądz.

Przeciw scenariuszowi wyhamowania zniżki dolara w okolicy 3,271 zł przemawia wykres EUR/USD. Po wybiciu z półtoramiesięcznej formacji odwróconej głowy z ramionami i przełamaniu blisko 5-miesięcznej linii trendu można oczekiwać ruchu w stronę 1,26.