Reklama

Poczekają na akcje

Nie rozpoczęło się wydawanie nieodpłatnych akcji pracownikom Zelmera. Chodzi o 15-proc. pakiet wartości blisko 42 mln zł. Proces wstrzymał minister skarbu państwa.

Publikacja: 09.08.2005 07:10

Zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji uprawnionym pracownikom prywatyzowanych firm przysługuje 15% nieodpłatnych akcji spółki. W przypadku Zelmera chodzi o 2,28 mln walorów. Ich wartość rynkowa sięga teraz 42 mln zł. Trafią do blisko 4,2 tys. osób (każda otrzyma od 7 do 840 akcji). W styczniu minister skarbu zbył w pierwszej ofercie publicznej 85-proc. pakiet Zelmera. Ten krok umożliwił rozpoczęcie wydawania akcji uprawnionym pracownikom. Podczas IPO Zelmera przedstawiciele resortu zapewniali, że nastąpi to bez zbędnej zwłoki.

Wszystko dopięte

- Zarząd Zelmera priorytetowo potraktował proces wydawania akcji pracowniczych. Przygotowano listę uprawnionych pracowników, sporządziliśmy harmonogram podpisywania umów. Zorganizowaliśmy nawet punkt obsługi maklerskiej. Wynegocjowaliśmy z DI BRE Banku, że nie będzie pobierał od nabywców akcji pracowniczych prowizji do czasu, kiedy będą mogli zbyć te walory, czyli do stycznia 2007 roku - wylicza Maciej Olszak, szef biura relacji inwestorskich w Zelmerze. - Każdy krok był konsultowany z MSP i uzyskał jego akceptację - podkreśla.

Jeden pozew

Akcje pracownicze Zelmera miały być wydawane od wczoraj przez najbliższe dwa miesiące. W poniedziałek żaden z tych walorów nie zmienił jednak właściciela. W piątek MSP przesłało bowiem do spółki pismo, w którym informuje, że należy wstrzymać proces zawierania umów nieodpłatnego zbycia akcji. Dlaczego? Jeden z byłych pracowników Zelmera, który nie znalazł się na liście uprawnionych do nabycia darmowych akcji, twierdzi, że należą mu się te papiery i dochodzi swoich praw w sądzie. Był to jedyny pozew. Zarząd Zelmera poprosił więc MSP o niewstrzymywanie akcji. Ministerstwo pozostało nieugięte. Nakazało wstrzymanie procesu do czasu uzyskania opinii Departamenu Prawnego MSP.

Reklama
Reklama

Nie ma akcji "rezerwowych"

Resort skarbu przedstawia uzasadnienie twardego stanowiska. Argumentuje, że obowiązkiem ministra SP jest zbycie akcji na rzecz wszystkich uprawnionych pracowników. Tak więc w sytuacji, kiedy nastąpił spór dotyczący "znacznej grupy osób", zawieranie umów jest niemożliwe. Jak podaje MSP, również inne osoby pozostają w sytuacji faktycznoprawnej analogicznej do wspomnianego pracownika. O ile osób chodzi? Według M. Olszaka, może to być od 12 do 29 byłych pracowników. - Czy w porównaniu z 4175 uprawnionymi osobami to jest znaczna grupa osób? - pyta szef biura IR Zelmera.

MSP podkreśla, że w wyniku dokonanego podziału 15% akcji nie pozostały żadne "rezerwowe" walory.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama