- Górnicy przysłużyli się w radykalny i pozytywny sposób, zwracając uwagę na problem niewydolności systemu emerytalnego - powiedział wczoraj M. Goliszewski. Prezydent nie powinien jednak, według szefa Business Centre Club, podpisać ustawy przedłużającej prawa górników do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę, bo pogłębiłoby to niestabilność systemu emerytalnego. - Jeśli prezydent podpisze tę ustawę, deficyt bieżący Zakładu Ubezpieczeń Społecznych może w 2030 roku przekroczyć 50 mld zł - uważa Wojciech Nagel, ekspert BCC ds. systemu emerytalnego. ZUS prognozuje, że przy utrzymaniu obecnego stanu systemu za 25 lat deficyt będzie wynosił 35 mld zł. Dlatego też, w opinii członków organizacji, konieczna jest szeroka debata społeczno-polityczna na temat przyszłości tego systemu.
Specjaliści z BCC są zdania, że trzeba zacząć od reformy ZUS-u. - Nawet twórcy reformy emerytalnej z 1999 roku dziś przyznają, że właśnie tego wówczas zabrakło - argumentuje W. Nagel.
Zakład powinien być instytucją całkowicie przejrzystą, a taką teraz nie jest. Nie wiadomo np., kto tak naprawdę nim kieruje. BCC postuluje więc jasny podział kompetencji, wprowadzenie audytora i powszechnych przetargów. Przedsiębiorcy chcą też zlikwidować możliwość pozabudżetowego zadłużania się ZUS (kredyty komercyjne), które powiększa dług publiczny.
BCC proponuje też rozszerzenie możliwości inwestycyjnych OFE m.in. w infrastrukturze oraz za granicą. To ma zasadniczo zmniejszyć ryzyko ich funkcjonowania.
W systemie III filaru organizacja chce się wzorować na rozwiązaniach obowiązujących np. w Wielkiej Brytanii. Proponuje zachęty podatkowe dla pracodawców i ubezpieczonych, z możliwością współpłacenia składki podstawowej przez pracowników. - W Polsce w III filarze ubezpieczonych jest 150 tys. osób, a w Wielkiej Brytanii 10,5 mln, czyli prawie połowa pracujących - zaznacza W. Nagel.