Reklama

Obfita pomoc dla MAN-a

Prawie 20 mln euro może wynieść pomoc publiczna, jaką dostanie niemiecki koncern motoryzacyjny MAN, który w ubiegłym tygodniu zdecydował, że swą środkowoeuropejską fabrykę wybuduje w podkrakowskich Niepołomicach, a nie na Słowacji.

Publikacja: 10.08.2005 07:33

Ramowa umowa z niemieckim koncernem ma być podpisana 16 sierpnia i dopiero wtedy dowiemy się o szczegółach inwestycji, w tym także o wysokości i charakterze pomocy publicznej, jaką otrzyma MAN. Na razie sprawa objęta jest tajemnicą, choć niektóre informacje przedostają się do mediów. Z naszych szacunków wynika, że łączna wartość pomocy publicznej może sięgnąć bez mała 20 mln euro.

Kilkanaście mln euro

od rządu

- Pomoc rządowa wyniesie kilkanaście procent wartości całej inwestycji - powiedział nam kilka dni temu wiceminister gospodarki ds. inwestycji zagranicznych Marcin Kaszuba. 15% to górna granica, jaka wynika z przyjętych niedawno przez rząd przepisów. Ponieważ koszty postawienia i uruchomienia fabryki, jaką niemiecki koncern zamierza zbudować w Niepołomicach, określana jest na 90-100 mln euro, centralna pomoc sięgnie zapewne 13,5-15 mln euro.

Przypomnijmy, że o wsparciu dla niemieckiej fabryki dosłownie w przeddzień podjęcia decyzji lokalizacyjnej przez koncern MAN zadecydował rząd. Miałaby ona być wypłacana inwestorowi w latach 2006-2008.

Reklama
Reklama

Kilkanaście mln zł

od samorządu

- Pomoc publiczna województwa wyniesie kilkanaście mln zł - zadeklarował w dniu ogłoszenia decyzji MAN-a małopolski marszałek Janusz Sepioł. - Dokładniej chodzi o 15 mln zł - doprecyzował wczoraj w rozmowie z PARKIETEM Marek Sowa, zastępca dyrektora kancelarii zarządu województwa. Dodał, że w zdecydowanej większości chodzi o inwestycje infrastrukturalne, m.in. przebudowę wiaduktu na jednej z dróg. Ok. 1 km drogi dojazdowej do terenu przyszłej fabryki ciężarówek ma położyć - także w ramach pomocy dla inwestora - gmina Niepołomice. To koszt kilkuset tys. euro. Niepołomice mają również postawić oczyszczalnię ścieków dla całego terenu strefy inwestycyjnej Małopolskie Parki Technologiczne, w której budować będą m.in. Niemcy.

Łączna pomoc dla MAN-a może więc sięgnąć 20% zaplanowanej przez niego inwestycji.

Czy to nie zbyt dużo?

- Sam jestem ciekaw, czy z pomocą nie przesadzono - deklaruje poseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld. - Zwrócę się do rządu o przedstawienie dokładnych wyliczeń dotyczących udzielonej pomocy - dodaje.

Reklama
Reklama

Parlamentarzysta PO ma poważne obawy, że pod koniec kadencji rząd może podejmować decyzje o wsparciu inwestycji biorąc pod uwagę nie ekonomiczne, ale polityczne przesłanki. Dlatego też sprawa inwestycji MAN-a wymaga dogłębnego zbadania.

A. Szejnfeld dodaje jednak, że ze zlokalizowania fabryki ciężarówek MAN-a w Polsce cieszy się, i to z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy to powstanie wielu nowych miejsc pracy i transfer nowoczesnych technologii, a drugi to walor prestiżowy tego typu inwestycji. - Wejście MAN-a do Polski zwiększa atrakcyjność naszego kraju dla zagranicznych inwestorów - wyjaśnia poseł Platformy.

MAN ma w Niepołomicach wytwarzać docelowo 15 tys. samochodów ciężarowych rocznie. Budowa fabryki powinna ruszyć jeszcze jesienią br., a pierwsze pojazdy zjadą z taśm w połowie 2007 r. Zatrudnienie w zakładzie ma znaleźć 650 osób, a kolejne 2 tys. pracować będą w firmach kooperujących.

O pozyskanie niemieckiej inwestycji oprócz Polski starały się też Słowacja, Węgry oraz Rumunia. Ostateczny bój rozegrał się między Niepołomicami a parkiem technologicznym Kechnec nieopodal słowackich Koszyc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama