Narastająco obroty skonsolidowane Emaksu wynoszą już 149 mln zł (przed rokiem 132 mln zł), a zysk netto 2,5 mln zł (strata 1,6 mln zł).
Dobra podstawa
Dane za pierwsze sześć miesięcy są, według prezesa Piotra Kardacha, mocną przesłanką do podtrzymania planów na ten rok. Prognoza zakłada wzrost przychodów i zysku o 20-25%. - Taką średnioroczną dynamikę rozwoju przewiduje nasza strategia na lata 2004-2006. Nie ma powodów, żeby ją modyfikować - stwierdził na wczorajszej konferencji prasowej. W 2004 r. grupa Emaksu miała 326 mln zł przychodów i zarobiła 9,2 mln zł. Jeśli zamierzenia na bieżący rok zostaną zrealizowane, obroty sięgną ok. 400 mln zł, a zysk 12 mln zł. Ostatnia pozycja może być nawet większa, bo zeszłoroczny wynik uwzględniał stratę w wysokości 3 mln zł, wynikającą ze zmian kursowych. Emax musiał na koniec roku przeszacować wartość umów zawartych w walutach obcych.
Gorący koniec roku
Według prezesa, II półrocze będzie dla poznańskiej firmy bardzo dobre. - Portfel zamówień ma rekordową wartość. Przed rokiem opiewał na 200 mln zł, teraz na ponad 250 mln zł - wskazał. Emax spodziewa się w najbliższych miesiącach rozstrzygnięcia 2-3 przetargów o wartości 20-40 mln zł każdy w dużych instytucjach centralnych. W sektorze komercyjnym spółka liczy na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie na dostawę rozwiązań logistycznych dla jednego z wiodących producentów soków. Wartość zlecenia szacowana jest co najmniej na 20 mln zł.