Zgodnie z polskimi przepisami, majątek dziedziczony lub otrzymany na podstawie zapisów testamentowych podlega podatkowi od spadków i darowizn. Jego wysokość jest uzależniona od tego, jak bliscy krewni otrzymują majątek zmarłych oraz jak duża jest jego wartość. Zgodnie z ustawą, w przypadku spadków podatnicy dzielą się na trzy grupy. Dla każdej z tych grup stworzone zostały trzy progi i stawki podatkowe. Przykładowo - jeśli spadek o wartości 30 tys. zł otrzymuje najbliższy krewny zmarłej osoby, zapłaci 822,2 zł plus 7% nadwyżki powyżej 20 556 zł. Jeśli jednak taki majątek otrzymała osoba niespokrewniona na podstawie zapisu w testamencie, zapłaci 2877 zł plus 20% nadwyżki ponad kwotę 20 556 zł (jest jeszcze trzecia grupa, dalszych krewnych, która płaci mniej niż osoby spoza rodziny).
Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, gdy dziedziczone są akcje, obligacje lub inne papiery wartościowe. Od walorów o wartości 30 tys. zł, kupionych przez zmarłego za 25 tys. zł, najbliżsi krewni zapłacą 1483,28 zł. Z kolei osoby niespokrewnione będzie to kosztować 4 765,8 zł. W razie sprzedaży tych akcji na rynku za 30 tys. zł, wartość zapłaconego podatku spadkowego będzie jedynym (nie licząc prowizji) kosztem nabycia tych walorów. W rezultacie zamiast rzeczywistego dochodu w wysokości 5 tys. zł, najbliżsi krewni zapłacą 19% od dochodu w wysokości ponad 28,5 tys. zł, co oznacza podatek o wartości 5 418,18 zł. Z kolei osoby niespokrewnione będę naliczać daninę od dochodu przeszło 25,2 tys. zł, co oznacza konieczność oddania fiskusowi 4 794,5 zł. Łącznie pierwsza grupa podatników zapłaci 6,9 tys. zł, a druga - 9,56 tys. zł, czyli prawie 1/3 otrzymanej sumy (nie licząc opłat związanych z objęciem spadku, przeniesieniem akcji i prowizji itd.).
Jak wynika z interpretacji urzędników skarbowych, zamieszczonych na stronach Ministerstwa Finansów, w przypadku sprzedaży walorów na giełdzie nie ma znaczenia fakt, że część spadku objęta jest ulgą (kwota wolna wynosi - w zależności od stopnia pokrewieństwa - od 9 637 zł do 4 902 zł). Ta ulga dotyczy bowiem wyłącznie podatku od spadków i nie można jej wykorzystywać przy rozliczeniach z fiskusem transakcji giełdowych.
Potwierdzają to specjaliści.
- Kwoty wolne dotyczą wyłącznie podatku od spadków, który jest podatkiem majątkowym i nie ma nic wspólnego z podatkiem dochodowym, który naliczany jest w przypadku zysków z giełdy - powiedział Robert Morawski, doradca podatkowy.