Rząd Marka Belki ma wkrótce zaakceptować opracowaną przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy strategię reorganizacji jednostek badawczo-rozwojowych. Zakłada, że podległych resortowi gospodarki JBR-ów będzie wkrótce mniej. Niektóre ze 114 tego typu placówek będą podlegać konsolidacji, inne się zlikwiduje. - Niektóre z instytutów są już w trakcie likwidacji - mówi odpowiedzialny za JBR wiceminister gospodarki Krzysztof Krystowski. Które z istniejących placówek staną się podmiotami wiodącymi w danej branży, a które będą musiały zniknąć, wciąż nie jest jasne.
- Zakładamy, że do najsilniejszych instytutów w każdej branży będą przyłączane słabsze - mówi wiceminister. Te najsilniejsze mają być wyłonione w konkursie.
Ciekawe są plany prywatyzacji części JBR-ów. O niektóre tego typu placówki prywatne firmy już się starają. Są i takie, które poszły w ręce komercyjnych spółek. - PKN Orlen chciał przejąć jeden z instytutów, KGHM stał się nawet właścicielem innego - mówi Krzysztof Krystowski.
Wiadomo, że Instytut Nafty i Gazu mógłby stać się instytucją z grupy wchodzącego zapewne niebawem na warszawską giełdę PGNiG. Starania (na razie nieskuteczne) o dwie inne placówki czyni Bumar.
Wśród podległych MGiP placówek znajdują się i takie, które nie tylko prowadzą z sukcesami działalność naukową, ale także są dochodowymi przedsiębiorstwami. Instytut Biotechnologii i Antybiotyków (także w gestii MGiP) sam wykreował bardzo dobrą firmę, która stała się niedawno spółką giełdową - Bioton.