Reklama

Apetyczne instytuty

Część podległych ministerstwu gospodarki instytutów naukowych ma być sprywatyzowana - zakłada opracowana w resorcie strategia reorganizacji jednostek badawczo-rozwojowych. Niektóre mogą być łakomymi kąskami dla wielkich firm, w tym także tych notowanych na GPW.

Publikacja: 12.08.2005 07:26

Rząd Marka Belki ma wkrótce zaakceptować opracowaną przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy strategię reorganizacji jednostek badawczo-rozwojowych. Zakłada, że podległych resortowi gospodarki JBR-ów będzie wkrótce mniej. Niektóre ze 114 tego typu placówek będą podlegać konsolidacji, inne się zlikwiduje. - Niektóre z instytutów są już w trakcie likwidacji - mówi odpowiedzialny za JBR wiceminister gospodarki Krzysztof Krystowski. Które z istniejących placówek staną się podmiotami wiodącymi w danej branży, a które będą musiały zniknąć, wciąż nie jest jasne.

- Zakładamy, że do najsilniejszych instytutów w każdej branży będą przyłączane słabsze - mówi wiceminister. Te najsilniejsze mają być wyłonione w konkursie.

Ciekawe są plany prywatyzacji części JBR-ów. O niektóre tego typu placówki prywatne firmy już się starają. Są i takie, które poszły w ręce komercyjnych spółek. - PKN Orlen chciał przejąć jeden z instytutów, KGHM stał się nawet właścicielem innego - mówi Krzysztof Krystowski.

Wiadomo, że Instytut Nafty i Gazu mógłby stać się instytucją z grupy wchodzącego zapewne niebawem na warszawską giełdę PGNiG. Starania (na razie nieskuteczne) o dwie inne placówki czyni Bumar.

Wśród podległych MGiP placówek znajdują się i takie, które nie tylko prowadzą z sukcesami działalność naukową, ale także są dochodowymi przedsiębiorstwami. Instytut Biotechnologii i Antybiotyków (także w gestii MGiP) sam wykreował bardzo dobrą firmę, która stała się niedawno spółką giełdową - Bioton.

Reklama
Reklama

Tuzem w talii JBR-ów wydaje się Przemysłowy Instytut Telekomunikacji. To jedna z placówek, która nie tylko prowadzi badania, ale także działalność komercyjną - produkuje radary wojskowe. PIT ma roczne przychody rzędu 160 mln zł i co roku wypracowuje kilkanaście milionów złotych czystego zysku.

- Uważam, że z powodzeniem mógłby się stać spółką giełdową - mówi K. Krystowski. - Na razie nie ma jednak o tym mowy - dodaje zaraz.

PIT jest także w kręgu zainteresowania Bumaru, ale nie zostanie raczej włączony do jego grupy. Bardziej prawdopodobne jest to, że wokół tego instytutu zostanie stworzona druga grupa wojskowa związana z przemysłem lotniczo-radarowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama