Podczas czwartkowej sesji indeks Nikkei 225 przekroczył opór wyznaczany na wysokości 12 120 pkt przez szczyt z drugiej połowy kwietnia 2004 roku. Jest to bardzo korzystny sygnał dla posiadaczy akcji. Na razie skala wybicia jest niewielka, ale jeżeli fakt ten znajdzie potwierdzenie we wzroście podczas kolejnych sesji, to z dużym prawdopodobieństwem będzie można oczekiwać kolejnej odsłony zapoczątkowanego w kwietni 2003 roku rynku byka. Wzrostowa tendencja trwała wtedy przez 12 miesięcy i zwiększyła wartość indeksu o 60%. Od kwietnia zeszłego roku wskaźnik japońskiego rynku akcji poruszał się w trendzie bocznym, którego górne ograniczenie pokrywało się z oporem tworzonym przez dołek z marca 2001 roku oraz szczyty z marca i maja 2002 roku. Czwartkowe wybicie w górę z trendu bocznego oznacza więc, że indeks znalazł się na najwyższym poziomie od 4 lat. Warto odnotować fakt, iż pokonany został już opór tworzony przez wewnętrzną linię trendu, która obowiązuje od 13 lat. Tworzy się więc coraz lepsza atmosfera do inwestowania w japońskie akcje. Jeżeli wybicie zostanie potwierdzone, to średnioterminowy sygnał kupna stanie się faktem i będzie można wtedy oczekiwać zwyżki do 14,5 tys. pkt. Tutaj znajduje się najbliższy opór (szczyt z maja 2001 roku). Taki zasięg wzrostu wynika z wykresu miesięcznego, na którym wspomniany trend boczny można potraktować jako flagę. Z wysokości obowiązującego do niedawna trendu bocznego można natomiast oczekiwać zwyżki do 14 tys. pkt.

W krótkim terminie nie można jednak wykluczyć spadkowej korekty. Rynek jest już wykupiony, a ostatnia silna zwyżka może zachęcać do realizacji zysków. Mała przecena nie zaszkodzi. Ważne jest, aby Nikkei nie spadł poniżej ostatniego dołka (11 779 pkt). Niewiele wyżej znajduje się też krótkoterminowa linia trendu wzrostowego. Przełamanie tych wsparć będzie sugerowało, że wczorajsze wybicie było fałszywym sygnałem. Wtedy prawdopodobna stanie się zmiana trendu na spadkowy i powrót w okolice dolnego ograniczenia trendu bocznego (10 500 pkt).