Zysk operacyjny Odlewni Polskich wzrósł do 2 mln zł, czyli o ponad 80% w porównaniu z II kwartałem 2004 r. Zysk netto spadł natomiast o 12%, do 1,8 mln zł. O 38% wzrosły też przychody spółki. W II kwartale wyniosły aż 27,3 mln zł. Sprzedaż w I półroczu 2005 r. wyniosła więc 50 mln zł. Tymczasem całoroczne prognozy zarządu, niedawno podniesione, zakładają 92 mln zł. - Drugie półrocze zapowiada się równie dynamicznie co pierwsze. Są więc duże szanse, że obroty przekroczą 100 mln zł - przewiduje Zbigniew Ronduda, prezes Odlewni Polskich.

Co jest przyczyną tak wysokich przychodów? Zdaniem prezesa, coraz lepsza pozycja firmy na rynku, dzięki czemu zamówienia same do niej płyną. Odlewnie Polskie kontrolują 5% rynku, przy czym w segmencie żeliwa seroidalnego udział ten wynosi 7-8%. Również koniunktura jest bardzo dobra, szczególnie na rynku unijnym. Zamówienia klientów z UE wzrosły w tym półroczu o 10-15%. Dynamiki wzrostu przychodów nie osłabił nawet niski kurs euro. - Oczywiście zmniejszyło to nasze zyski, ale nie straciliśmy klientów - twierdzi prezes. Umowy zabezpieczone przed ryzykiem kursowym stanowią ok. 20% obrotów spółki.

Firma prowadzi inwestycje warte ponad 15 mln zł. Mają na celu podwojenie mocy produkcyjnych. Dzięki nim chce polepszyć wyniki w kolejnych latach.