Według nowych prognoz, grupa Nowej Gali osiągnie w tym roku niespełna 94 mln zł przychodów. Tymczasem wcześniej szacowano, że będzie to 141 mln zł. Zysk operacyjny w 2005 roku ma wynieść 12 mln zł, a zysk netto 7,1 mln zł. Dotychczasowe założenia mówiły o, odpowiednio, 29,3 mln zł i 20,3 mln zł.
Nowe prognozy są dużo gorsze nie tylko od wcześniejszych, ale - pod względem zyskowności - również od rezultatów wypracowanych w 2004 roku. W ubiegłym roku Ceramika Nowa Gala zarobiła na czysto 12,5 mln zł, a zysk operacyjny sięgnął 15,7 mln zł.
Głównym powodem tak drastycznego obniżenia szacunków są fatalne wyniki Nowej Gali za I półrocze. Po słabym I kwartale, w II grupa pokazała nawet stratę netto (0,3 mln zł). Narastająco również była na minusie (271 tys. zł), podczas gdy w I półroczu 2004 roku mogła pochwalić się ponad 6 mln zł zysku netto.
Słabo idzie sprzedaż produkowanych przez CNG płytek. Wartościowo spadła w I półroczu do 38,8 mln zł (-13%). Rosnąca konkurencja i nasycenie krajowego rynku odbija się na osiąganych marżach. Dodatkowo negatywnie na wyniki za pierwsze sześć miesięcy wpłynęły koszty programu motywacyjnego (1 mln zł), przegrana w sporze z firmą Certekno (0,5 mln zł) oraz koszty odwołanej emisji serii U (0,2 mln zł). CNG wydała ponadto 8,7 mln zł na inwestycje.
W odstawkę poszły (przynajmniej na jakiś czas) plany budowy kolejnej fabryki płytek ceramicznych, która trzykrotnie miała zwiększyć moce produkcyjne grupy. Jak tłumaczy zarząd Nowej Gali, decyzje o ewentualnej budowie zakładu zapadną dopiero wtedy, gdy otwarta w I kwartale fabryka (wybudowana za pieniądze z ubiegłorocznej emisji akcji) zacznie przynosić oczekiwane zyski.