Wprowadzone w zeszłym roku na Wyspach przepisy o ochronie konsumentów nakładają na firmy oferujące kredyty hipoteczne obowiązek udzielania klientom pełnych informacji na temat kosztów towarzyszących tym kredytom. Tymczasem z tego, co odkryła FSA, wynika, że połowa firm się w ogóle do nowych regulacji nie stosuje. Na 82 podejścia, gdy reprezentanci agencji, udając klientów, starali się o kredyt hipoteczny, aż w 45 przypadkach nie otrzymali takich informacji, jak powinni - co oznacza, że firmy bądź ich pracownicy złamali przepisy.
FSA zapowiedziała, że zmusi oferujących kredyty do przestrzegania prawa. - Jeśli odkryjemy, że niektóre firmy wciąż łamią przepisy, podejmiemy zdecydowane działania - ostrzegł Clive Briault, dyrektor zarządzający FSA. Ostatecznym rozwiązaniem będzie nałożenie na firmy kar finansowych.
Brytyjczycy, starający się o kredyty hipoteczne, powinni dostać m.in. broszurę z wyliczeniem, jak na spłatę rat hipoteki może wpłynąć ewentualny wzrost stóp procentowych. Agenci udzielający kredytów muszą też szczegółowo podać stawki wszystkich towarzyszących kredytowi opłat, prowizji i kar. Tego typu informacje nie mogą być podawane przy umowach drobnym drukiem. Jeśli Brytyjczyk uzna, że przy podpisywaniu umowy kredytowej został niedoinformowany, może odwołać się do rzecznika ds. usług finansowych. Ma on prawo nakazania nieuczciwej (czy przemilczającej część faktów) firmie zapłatę rekompensaty.
BBC News