Sprzedaż urosła o 6,9%. To wynik najlepszy od IV kw. ub.r. Cieszy fakt, że poprawa trwa nieprzerwanie od roku. Po I kw. wydawało się, że rosnące przychody wymuszą w końcu wzrost zysków. Tymczasem okazało się, że niewielkie zyski, zamiast iść w górę, obróciły się ponownie w straty - zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto. To pokazuje, jak głęboka była recesja w budownictwie w latach 2002-2003, i jak trudno obecnie spółkom poradzić sobie z jej skutkami. Sam spadek wskaźników rentowności nie jest jeszcze zapowiedzią kolejnych problemów branży. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w III kw. ub.r., kiedy wskaźniki zanotowały przejściową zniżkę. Gdyby jednak za trzy miesiące okazało się, że wyniki ponownie są gorsze, będzie można mówić o początku negatywnej tendencji. Dopóki nie dojdzie do długo oczekiwanego i wciąż odsuwanego w czasie ożywienia w inwestycjach w gospodarce, nie ma co się spodziewać dobrej koniunktury w budownictwie.
Mało optymistycznie wyglądają statystyki sektora. Wciąż niemal połowa firm notuje straty. Jedynie 1/3 była w stanie powiększyć zyski. Trudno znaleźć regułę wiążącą wielkość spółki z poprawą wyników. Nie zachwycili najwięksi gracze, tacy jak Budimex czy Polimex Mostostal Siedlce. Wśród mniejszych przedsiębiorstw były zarówno takie, które pozytywnie wyróżniły się na tle sektora (choćby Prochem czy Projprzem), jak i takie, które nie mogą poradzić sobie z ciężarem strat (np. Elektromontaże Export i Warszawa).
Budownictwo w liczbach
26 spółek w zestawieniu
17 (65%) spółek zwiększyło przychody netto ze sprzedaży