Autor najnowszej rekomendacji Domu Inwestycyjnego BRE Banku, datowanej 19 sierpnia, jest pod wrażeniem wyników spółki wypracowanych w II kwartale. Znacznie przerosły jego oczekiwania i są o wiele lepsze od zeszłorocznych wyników skonsolidowanych w ujęciu pro forma, czyli takich, jakby do połączenia Polimeksu-Cekopu z Mostostalem Siedlce doszło przed 2004 rokiem (fuzję zarejestrowano w połowie ubiegłego roku).

Jak podkreśla Witold Samborski, marże brutto wróciły do poziomów z okresu słabego złotego, a portfel zamówień jest lepszy niż rok temu. Narastająco po dwóch kwartałach przychody Polimeksu wzrosły do 815 mln zł (były o 26% wyższe w porównaniu z wynikami pro forma za I półrocze 2004 roku), zysk operacyjny sięgnął 39,7 mln zł (+17%), a zysk netto 22,4 mln zł (+27%). Grupa osiągnęła lepsze wyniki, pomimo dokonania odpisów (w ocenie analityka - najprawdopodobniej odwracalnych) w wysokości ok. 6 mln zł.

Na przyszłe wyniki grupy pozytywnie powinny wpłynąć dobre perspektywy w segmencie energetycznym i petrochemicznym. Wysokie zyski przynosi też działalność produkcyjna (zyski działu za I półrocze przekraczają plan na cały 2005 rok).

Na razie trudno ocenić, kiedy dojdzie do powiększenia grupy kapitałowej Polimeksu. Chodzi o planowane przejęcia Gazobudowy i PRInż. W zabrzańskiej spółce zależnej od PGNiG pozostał do wynegocjowania pakiet socjalny. W ocenie spółki, wstępne żądania związków zawodowych są bardzo wygórowane. W katowickim holdingu drogowym trwa natomiast konflikt między głównymi akcjonariuszami. Jak informuje analityk, Polimex dokonał już pełnej oceny sytuacji PRInż. Ma wieloletni plan jego rozwoju i ocenia przejęcie jako dość bezpieczną transakcję.