Wczoraj po południu członkowie rządu spotkali się, by zdecydować o ostatecznych kształtach przyszłorocznego budżetu. Przypomnijmy, że w czerwcu Rada Ministrów zdecydowała, że wydatki budżetowe nie przekroczą kwoty 212 mld zł, dochody wyniosą 184-189 mld zł, a deficyt - 28-34 mld zł.
Prawdopodobnie Rada Ministrów wybierze wartości z "górnej sfery stanów średnich". Wskazuje na to m.in. wczorajsza wypowiedź ministra gospodarki Jacka Piechoty.
- Deficyt budżetu w 2006 roku może wynieść 30-32 mld zł, czyli 3,2% PKB - powiedział przed posiedzeniem rządu.
Wynika to - według niego - z przyjętego przez polski rząd programu konwergencji, którego celem jest spełnienie przez nasz kraj kryteriów z Maastricht. Przede wszystkim chodzi o deficyt finansów publicznych, który w roku 2007 powinien spaść poniżej 3% PKB.
- W programie konwergencji przyjęliśmy określony procent PKB, którego nie może przekroczyć wysokość deficytu. To jest 3,2%, czyli 30-32 mld zł - stwierdził J. Piechota.