Po silnym trendzie wzrostowym z lipca na niemieckim rynku akcji trwa konsolidacja. Odbywa się ona powyżej górnej linii kanału wzrostowego, z którego DAX wybił się 21 lipca. Mimo dużego średnioterminowego wykupienia, szanse, że w kolejnych tygodniach zwyżka będzie kontynuowana, są więc spore. Sygnałem do kupna akcji będzie przełamanie krótkoterminowego oporu tworzonego przez szczyt sprzed kilku sesji (4990 pkt). Wtedy zgodnie z teorią będzie można oczekiwać trendu o takiej samej wysokości, jak dotychczasowy kanał wzrostowy. Rynek byka powinien więc potrwać do poziomu 5200 pkt. Zagrożenie dla realizacji pozytywnego scenariusza pojawi się w chwili, kiedy DAX spadnie poniżej 4851 pkt. Wsparcie tworzy tu dołek z 18 sierpnia oraz wspomniana już górna linia kanału wzrostowego. Przełamanie tej bariery będzie równoznaczne z zanegowaniem byczych sygnałów, co może się wiązać z przeceną do około 4600 pkt.

Podobny scenariusz na razie nie grozi japońskiemu rynkowi akcji. Niedawno indeks Nikkei 225 wybił się ponad średnioterminowy opór, znajdujący się w okolicy 12 200 pkt, a ostatnie wzrostowe sesje potwierdzają przewagę kupujących. Wczorajsza zwyżka o 1,3% sprawiła, że indeks znalazł się na najwyższym poziomie od ponad 4 lat. Wprawdzie w krótkim terminie nie można wykluczyć chwilowej realizacji zysków, ale w średnim sytuacja jak najbardziej sprzyja bykom. Po wybiciu w górę z blisko półtorarocznego trendu bocznego, stosowne jest oczekiwanie na zwyżkę do przynajmniej 13 tys. pkt.

Zakładając natomiast, że właśnie rozpoczyna się kolejna odsłona zapoczątkowanej w maju 2003 roku hossy, można się spodziewać, iż w kolejnych miesiącach Nikkei zbliży się do 15 tys. pkt. Tutaj znajduje się długoterminowa (blisko 16-letnia) linia trendu spadkowego. Realizacja tak korzystnego scenariusza w dużej mierze jest uzależniona od postawy byków w okolicy 12 tys. pkt. Tutaj znajduje się najbliższe wsparcie (szczyt z marca oraz krótkoterminowa linia zwyżki), które powinno powstrzymać głębszą korektę.