Erste Bank rozpoczął wydawanie rekomendacji dla Opoczna od zalecenia "kupuj" - donosi Reuters, powołując się na rynkowe źródło. Analitycy banku wyznaczyli cenę docelową największego krajowego producenta płytek ceramicznych na 49,4 zł.
W piątek kurs Opoczna znalazł się na najniższym poziomie od giełdowego debiutu i wyniósł 39,2 zł (cena w czerwcowej ofercie publicznej wynosiła 55 zł). W raporcie datowanym na 22 sierpnia analitycy Erste Banku napisali, że wydali rekomendację "kupuj", zakładając, iż kurs Opoczna osiągnął już najniższy pułap. Wczoraj na zamknięciu za jedną akcję spółki płacono 41,5 zł, czyli o 3,8% więcej niż w poniedziałek.
Spadek notowań firmy w ostatnich tygodniach to również uzasadnienie utrzymania rekomendacji "kupuj/średnie ryzyko" przez Dom Maklerski Banku Handlowego. Analitycy brokera w raporcie z poniedziałku obniżyli jednak cenę docelową z 58 zł do 50 zł.
Zupełnie odmienne zdanie o dalszych notowaniach opoczyńskiej spółki ma Dorota Puchlew z Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP. Analityk, mimo zniżki kursu Opoczna po ogłoszeniu słabych wyników za I półrocze oraz rozczarowujących - jej zdaniem - prognoz na 2005 rok, wciąż widzi potencjał spadkowy. I to niemały. W raporcie datowanym na 18 sierpnia wyznaczyła cenę docelową na 34 zł, wydając rekomendację "sprzedaj".
O trudnościach w wycenie Opoczna przekonał się już Roger Collison z CSFB, czyli instytucji z grupy, do której należał podmiot koordynujący ofertę publiczną spółki. Teoretycznie (okazało się, że wyłącznie teoretycznie) mógł dysponować największą wiedzą o przedsiębiorstwie z grona analityków. Nie ustrzegł się jednak dużego błędu w ocenie firmy. Na początku sierpnia wycenił jeden walor na 68 zł, by po ponad tygodniu zmienić wycenę na 47,5 zł.