Reklama

Zaskakująco niska sprzedaż

Dane o wzroście gospodarczym w II kwartale mogą być nieco lepsze niż w I kwartale, ale rewelacji nie należy się spodziewać - mówi Halina Dmochowska, wiceprezes GUS. Czy po słabych wynikach lipcowych konieczna będzie rewizja prognoz PKB za III kwartał?

Publikacja: 24.08.2005 07:54

Wzrost gospodarczy w II kwartale wyniósł 2,8% - tak wygląda średnia prognoza Reutera. To nieznacznie lepiej niż w I kwartale, gdy gospodarka rozwijała się w tempie 2,1%. Czy ekonomiści trafili, dowiemy się w najbliższy poniedziałek.

Kluczową sprawą są inwestycje. Według H. Dmochowskiej, w tym obszarze też nie należy oczekiwać boomu. Przypomnijmy, że w I kwartale dynamika inwestycji niespodziewanie spadła do 1% z 7,4% w IV kwartale ub.r.

Z danych GUS za I półrocze wynika, że łączne nakłady w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 pracowników były o 4,5% większe niż przed rokiem. Tempo wzrostu było jednak wolniejsze niż w I półroczu 2004 r. - Przedsiębiorstwa zainwestowały dokładnie tyle, ile wyniósł ich wynik finansowy netto, a powinny wydawać na ten cel więcej - mówi H. Dmochowska. Wzrost nakładów nastąpił m.in. w budownictwie i w transporcie, a spadek w przetwórstwie przemysłowym i przemyśle spożywczym. Najwyższa dynamika inwestycji była w firmach zatrudniających powyżej 1000 osób, nieco mniejsza w przedsiębiorstwach mających od 50 do 259 pracowników, a w grupie 260-1000 zatrudnionych był spadek nakładów.

Ekonomiści przewidywali, że w I półroczu gospodarka zwolni, bo przed rokiem przeżywaliśmy w tym czasie boom akcesyjny. Wygląda jednak na to, że będą też musieli poważnie zastanowić się nad rewizją prognoz wzrostu PKB w III kwartale.

Na to przynajmniej wskazują lipcowe dane makroekonomiczne. GUS podał wczoraj, że sprzedaż detaliczna była tylko o 5% większa niż przed rokiem. Tak niskiej dynamiki nie spodziewał się żaden z ankietowanych przez PARKIET ekonomistów. Średnia prognoza zakładała wzrost o 7,5%. Kilka dni wcześniej GUS opublikował też zaskakująco słabe wyniki produkcji przemysłowej (wzrost w lipcu zaledwie o 2,6%; analitycy prognozowali średnio 4,3%).

Reklama
Reklama

- Nie wykluczam rewizji prognoz, ale muszę zaczekać na dane za kolejny miesiąc. W lipcu sytuacja była niejasna: z jednej strony mieliśmy znacznie słabszy wynik w handlu detalicznym, ale za to produkcja w przemyśle i budownictwie mnie osobiście zaskoczyła na plus - mówi Piotr Soroczyński, główny ekonomista BOŚ. Bank aktualnie prognozuje wzrost PKB w III kwartale o 4,5%.

- Na razie nie planujemy zmieniać naszych prognoz. Zakładamy, że lipcowe spowolnienie w przemyśle i handlu detalicznym było chwilowe. Poza tym mamy zdecydowaną poprawę w budownictwie i ciągle silny eksport - ocenia Michał Chyczewski, ekonomista BPH. Bank oczekuje wzrostu PKB w III kwartale o 4,2%.

Spadek bezrobocia

Lipiec był kolejnym miesiącem poprawy sytuacji na rynku pracy. Bezrobocie wyniosło 17,9% i było o 0,1 pkt proc. mniejsze niż w czerwcu. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło natomiast o 1,8% w stosunku do lipca ub.r. Najwięcej nowych ofert pracy było w hotelach i restauracjach, handlu i naprawach oraz obsłudze nieruchomości i przetwórstwie przemysłowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama