Notowania ropy naftowej nie przestały wpływać na rynek akcji. Ich wciąż wysoki poziom sprawił, że we wtorek odżyły obawy przed pogorszeniem wyników finansowych przedsiębiorstw oraz zmniejszeniem popytu konsumpcyjnego. Największy spadek notowań odnotowały spółki silnie uzależnione od paliw płynnych. Wczoraj były to przede wszystkim towarzystwo lotnicze Air France-KLM Group oraz producent samochodów sportowych Porsche.
Droga ropa nie zwiększyła tym razem atrakcyjności akcji koncernów paliwowych. Inwestorzy pozbywali się papierów Totala i Eni, uznając, że ich ceny zostały zawyżone w stosunku do spodziewanych zysków.
Atmosferę na parkietach europejskich poprawił przejściowo większy niż oczekiwano wzrost indeksu zaufania inwestorów do gospodarki niemieckiej, sporządzany przez instytut ZEW. Wiadomość ta nie zdołała jednak zahamować zniżki indeksów giełdowych.
Uwagę zwracała wyprzedaż akcji potentatów hutniczych Arcelor i Corus Group, którą spowodowała zapowiedź mniejszego zysku australijskiego konkurenta - BlueScope Steel - ze względu na rosnące ceny rudy żelaza i węgla. Podniosły się natomiast notowania dostawcy usług komputerowych Atos Origin w związku z informacją prasową o jej możliwym przejęciu przez jednostkę Deutsche Telekom - T-Systems.
W Nowym Jorku, perspektywa mniejszego popytu, związanego z drogą ropą, sprawiła, że staniały papiery czołowego importera wyposażenia do mieszkań Pier 1 Imports.