Reklama

O indeksach funduszy hedgingowych

Indeksy obrazujące stopy zwrotu wypracowywane przez fundusze hedgingowe służą nie tylko do mierzenia atrakcyjności tego rodzaju inwestycji. Służą też jako baza dla emisji innych produktów finansowych.

Publikacja: 27.08.2005 08:25

Jak tworzy się te indeksy? Są one budowane w oparciu o bazy danych zawierające wyniki pojedynczych funduszy hedgingowych. To powoduje, że jakość danych różni się w zależności od ich dostawcy. Firmy przygotowujące indeksy hedgingowe korzystają z usług trzech głównych tego rodzaju podmiotów - TASS, MAR oraz HFR. Bazy danych przygotowywane przez nie wykazują istotne różnice. Na przykład HFR nie uwzględnia funduszy reprezentujących strategie "Managed Futures". Jednocześnie większość podmiotów obecnych w jednej bazie nie jest w innej. Tylko 465 funduszy jest w bazie HFR, jak i TASS. W pierwszej znajduje się 1162 podmiotów, w drugiej 1627.

Indeks indeksowi nierówny

Okazuje się więc, że istniejące teraz indeksy nie są w pełni reprezentatywne. Niektóre fundusze, które powinny się w nich znaleźć, nie są uwzględniane. Jednocześnie wskaźniki - za wyjątkiem przygotowywanych przez CSFB/Tremont - nie uwzględniają wielkości poszczególnych funduszy, przyznając każdemu z nich równy udział. To wynika z trudności z zebraniem dokładnych informacji, jakimi aktywami dany podmiot zarządza, gdyż nie mają one obowiązku ich podawać.

Tak samo jest ze stopami zwrotu. Szacuje się, że jedynie połowa funduszy z własnej woli raportuje wyniki do którejś z wymienionych firm opracowujących bazy danych. Pojawia się też problem, że indeksy uwzględniają fundusze, które nie powinny się w nich znaleźć. To dotyczy głównie wskaźników obrazujących stopy zwrotu poszczególnych strategii inwestycyjnych. Poza Zurich Capital klasyfikacja w ramach baz danych opiera się na deklaracjach zarządzających. Ci zaś mają skłonność do chronienia tajników własnych strategii inwestycyjnych. Zdarza się też, że w trakcie trwania funduszu dochodzi do zmiany strategii zarządzania.

Kwestia wiarygodności wskaźników opisujących rezultaty funduszy hedgingowych jest często poruszana w kręgach naukowych. Sprawę przebadali między innymi Burton Malkiel, profesor Uniwersytetu w Princeton i Atanu Saha z firmy doradczej Analysis Group. Dowodzą oni, że fundusze przekazują informacje o swoich wynikach jedynie wtedy, gdy chcą. Konsekwentnie zaprzestają raportowania, gdy osiągają słabe rezultaty. Najgorsze podmioty mogą nigdy nie przekazywać informacji o swoich "osiągnięciach". Stosowana jest praktyka otwierania kilku różnych funduszy, prowadzenia ich działalności przez kilka lat, a ostatecznie podawanie do publicznej wiadomości wyników jedynie tych najlepszych. Zdarza się również przeliczanie wstecz wyniku funduszu, czyli pokazywanie, ile mógłby zarobić w przeszłości, gdyby istniał i stosował tę samą strategię.

Reklama
Reklama

Która stopa zwrotu

jest prawdziwa?

Z opisanych powyżej powodów występują pokaźne różnice pomiędzy stopami zwrotu pokazywanymi przez różne indeksy. Nawet w przypadku miesięcznych stóp zwrotu mogą być one spektakularne i przekraczać 20%. Na przykład Zurich Capital informował, że strategia Long/Short Equities przyniosła w lutym 2000 r. 20,5% zysku, podczas gdy EACM obliczył ją na... minus 1,56%. Podobna różnica wystąpiła też w przypadku strategii Short Selling. Było to również w lutym 2000 r. Van Hedge stratę w tym miesiącu podliczył dla niej na 24,3%, zaś EACM jedynie na 3,1%. Nawet w przypadku strategii charakteryzujących się niską zmiennością, takich jak Fixed Income Arbitrage, różnice były pokaźne. W październiku 1998 r. wyniosła 11% (HF Net podawał, że strata wyniosła 10,8%, Van Hedge, że zysk był równy 0,2%).

Można przyjąć, że takie sytuacje są wyjątkowe. Jednak wiarygodność indeksów podważa również badanie korelacji pomiędzy wskaźnikami opisującymi stopę zwrotu tej samej strategii. Na przykład w przypadku indeksów Henessee oraz MAR dla strategii Equity Market Neutral wyniosła w najgorszym momencie zaledwie 0,16, a EACM oraz Zurich Capital dla strategii Long/Short Equities była ujemna (-0,19). Tu mówimy o skrajnych wypadkach. Średnie korelacje wypadają lepiej. Dla strategii Emerging Markets wynosi 0,9284, Event Driven 0,9232, Merger Arbitrage 0,9193. Najsłabiej wypadają strategie Equity Market Neutral (0,4276) oraz Long Short Equities (0,4575).

Komentarz

Wadliwe, ale potrzebne

Reklama
Reklama

Sytuacja z indeksami funduszy hedgingowych wygląda trochę tak jak z pieniędzmi - szczęścia nie dają, ale bez nich jeszcze gorzej. Bez wątpienia mają one swoje wady, których trzeba być świadomym przy posługiwaniu się nimi. W dużym stopniu niedoskonałości wynikają

ze specyfiki branży, którą opisują. Wydaje się jednak, że te wskaźniki są bardzo pomocne przy ocenie

atrakcyjności branży funduszy hedgingowych, o ile nie stosuje się ich wybiórczo, jedynie w celu udowodnienia własnych tez. Wyrazem zaufania do firm sporządzających indeksy jest to, że wiele znanych banków

inwestycyjnych decyduje się na wprowadzanie

produktów, których stopy zwrotu zależą od ich zmian.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama