Reklama

Wielka sprzedaż chemii

Prywatyzacja czterech spółek z sektora wielkiej syntezy chemicznej wkroczyła w kolejną fazę. Nafta Polska wybrała już inwestorów na krótkie listy do każdego z zakładów. Indywidualne negocjacje rozpoczną się jesienią. Można mieć nadzieję, że państwowe spółki trafią w prywatne ręce najpóźniej na początku przyszłego roku.

Publikacja: 30.08.2005 08:22

Nafta Polska, która zajmuje się restrukturyzacją i prywatyzacją państwowych firm z sektora chemiczno-paliwowego, wystawiła na sprzedaż cztery spółki: Zakłady Azotowe w Kędzierzynie i w Tarnowie-Mościcach oraz Zakłady Chemiczne Organika-Sarzyna i Zachem. W połowie roku inwestorzy zainteresowani udziałem w prywatyzacji złożyli 37 deklaracji. Nafta przekazała im memoranda inwestycyjne, z informacjami o kondycji finansowej czterech spółek, jak i kluczowych parametrach umowy.

Zainteresowanie przetargiem było spore. Kilka tygodni temu Nafta sprzedała 15 inwestorom branżowym i finansowym 25 memorandów informacyjnych. Po analizie tych dokumentów, a także prezentacji spółek zgłoszonych przez zarządy przy udziale przedstawicieli Nafty Polskiej, chętni mieli podać plany inwestycyjne dotyczące firm, które zamierzali kupić. Miały one obejmować nakłady rzeczowe zarówno w najbliższym okresie, jak i w dłuższej perspektywie (na rynku mówiło się o pięciu latach). Inwestorów zobowiązano także do określenia obszarów działalności, które, ich zdaniem, mogłyby rozwijać przejęte firmy, aby skutecznie konkurować na rynku. A potrzeby mocno zdekapitalizowanego polskiego sektora chemicznego, są ogromne. Inwestorzy najwyraźniej zdają sobie z tego sprawę. Jak przyznał ostatnio Cezary Nowosad, członek zarządu Nafty Polskiej, zadeklarowane nakłady na rozwój prywatyzowanych firm wyniosły łącznie 6 mld zł.

Ostrożni i przegrani

Jak się okazało, nie wszyscy zdecydowali się je ponosić. Na początku sierpnia Nafta Polska podała, że do kolejnego etapu przetargu przystąpiło 11 inwestorów, którzy złożyli 18 planów inwestycyjnych (na łączną kwotę 6 mld zł). Największym zainteresowaniem nadal cieszyły się ZCh Organika-Sarzyna (6 ofert) oraz ZCh Zachem (5). Plany inwestycyjne wobec ZA Kędzierzyn ujawniło czterech inwestorów, a w przypadku ZA w Tarnowie-Mościcach - trzech. Z dalszego udziału w przetargu wycofały się więc cztery podmioty. Kto? Np. notowany na warszawskiej i budapeszteńskiej giełdzie BorsodChem, który był zainteresowany zakupem ZCh Zachem. Węgrzy zrezygnowali z walki po analizach technicznych i ekonomicznych chemicznej spółki (jej wyniki w tym roku znacząco się pogorszyły). Nafta Polska, - która mimo wszystko - uznała rezultaty tego etapu przetargu za sukces, do 25 sierpnia analizowała deklaracje firm, które zdecydowały się na dalszy udział w grze. Badano również ich wiarygodność, a także to, na ile chcą się zaangażować w wybraną przez nich firmę. W efekcie do kolejnego przetargu nie dopuszczono trzech firm: włoskiej spółki Borghi, czeskiego Agrofertu oraz CTL Logistics.

Ośmiu wiarygodnych

Reklama
Reklama

Na krótką listę do Zakładów Chemicznych Organika-Sarzyna Nafta Polska zakwalifikowała pięciu inwestorów: giełdowy Ciech, niemiecki Petro Carbon Chem, ZCh Organika Azot z Jaworzna oraz dwa fundusze private equity: Advent International i Polish Enterprise Fund V.

O Zakłady Azotowe Kędzierzyn oraz w Tarnowie-Mościcach mogą nadal starać się: włocławski Anwil, spółka zależna giełdowego PKN Orlen, niemiecki PCC oraz norweska Yara International. Z kolei na krótką listę do ZCh Zachem Nafta Polska dopuściła: Ciech, PCC oraz Malborskie Zakłady Chemiczne Organika.

Wybrani inwestorzy będą mieć teraz tydzień, aby przeprowadzić due diligence w spółkach, które chcą kupić. Dodatkowy dzień przeznaczono na wizytę w firmie. Badanie prawno-finansowe wszystkich czterech spółek WSCh zakończy się najpóźniej w połowie października (najdłużej, bo ok. sześć tygodni potrwa w ZCh Organika-Sarzyna, o które zabiega najwięcej firm). W trakcie kolejnych kilku tygodni inwestorzy będą mogli składać oferty merytoryczne, a także podać cenę. W grudniu Nafta Polska chce na ich podstawie wyłonić firmy do wyłącznych negocjacji i rozpocząć rozmowy z potencjalnymi kupcami.

Skorzystać na koniunkturzeDo podpisania umów mogłoby dojść na przełomie roku, najpóźniej do końca I kwartału. Nafta Polska chce sprzedać po 80% akcji każdej ze spółek (plus ewentualnie 5% papierów stanowiących rezerwę reprywatyzacyjną). Według Adama Sęka, prezesa Nafty, prywatyzacyjne wpływy można szacować na kilkaset milionów złotych (ok. 500). Zastrzega on jednocześnie, że to, ile Skarb Państwa (NF jest w 100% własnością SP) zarobi na tej prywatyzacji, zależy w dużym stopniu od czynników zewnętrznych, np. koniunktury, cen surowców (przede wszystkim gazu), które mają wpływ na sytuację firm przeznaczonych do sprzedaży. Większość z nich w I półroczu zanotowała dalszą poprawę wyników. ZA Kędzierzyn zwiększyły przychody o 4%, do 667 mln zł, a zysk netto o 28%, do 60 mln zł. ZA w Tarnowie-Mościcach zrobiły jeszcze większy postęp - spółka wypracowała 59 mln zł zysku (wzrost o 65%) przy 613 mln zł przychodów (plus 19%). ZCh Organika-Sarzyna zwiększyły przychody o 4%, do 268 mln i w podobnym stopniu zysk (27 mln zł). Pogorszenie (i to znaczne) wyników odnotowały za to ZCh Zachem, które, wydawało się, że wychodzą na prostą. W I półroczu ich przychody spadły o 12%, do 405 mln zł, strata pogłębiła się blisko 3-krotnie, do 20 mln zł. Powód? Niższy popyt na podstawowe wyroby w Chinach, a także w sektorze budowlanym (PCV).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama