Polska gospodarka już trzeci rok rośnie w tempie kilku procent. Na razie rozwój gospodarczy odbywa się jednak bez nowych inwestycji, mimo że przedsiębiorstwa mają gotówkę. Dane za I kwartał tego roku były fatalne (wzrost inwestycji zaledwie o 1%). Nieco lepiej było w II kwartale, ale dynamika rzędu 3,8% wciąż nie przystaje do potrzeb polskiej gospodarki. Ekonomiści szacują, że do stabilnego rozwoju potrzebne nam jest minimum 10-proc. tempo inwestycji.
Stabilne podatki
Czy nowy rząd ma szanse coś zrobić w tej sprawie? - Tylko niskie podatki mogą zachęcić przedsiębiorców do inwestowania - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. - Tego nie da załatwić przez specjalne zachęty czy ulgi dla inwestorów. Takie rozwiązania już testowaliśmy i nie przyniosły efektów - dodaje. Ale to nie wystarczy. - Konieczna jest jeszcze deklaracja rządu, że po obniżce podatki nie będą zmieniane - przekonuje Zbigniew Żurek, wiceprezes BCC. Według J. Jankowiaka, do tego z kolei jest potrzebne zmniejszenie deficytu, a więc ograniczenie wydatków budżetowych.
Przed zdecydowanym cięciem wydatków przestrzega jednak Piotr Soroczyński, główny ekonomista BOŚ. - Radykalne oszczędności mogą spowodować, że niektórym przedsiębiorcom w ogóle przestanie się opłacać prowadzenie działalności, a co dopiero inwestowanie - ostrzega.
Wzrost popytu