Reklama

Zagranica nierychliwa

Choć ceny mieszkań w Polsce idą w górę, wśród podmiotów zagranicznych kupujących lokale i apartamenty dominują osoby fizyczne i małe spółki. Wielkimi nieobecnymi są natomiast duże fundusze. Dlaczego?

Publikacja: 02.09.2005 07:59

- Uczestniczyłem już w wielu transakcjach, w których mieszkania nabywały podmioty z zagranicy. Były to jednak osoby fizyczne albo spółki celowe przez nie założone. Ale nie spotkałem się jeszcze z funduszami - mówi Bogumił Rutkowski, pośrednik w obrocie nieruchomościami w Knight Frank. Jego zdaniem, największym powodzeniem cieszą się drogie apartamenty w centrach dużych miast, a nabywcami są często osoby z Irlandii i Hiszpanii. - Na własnej skórze doświadczyły dużego wzrostu cen mieszkań w swoich krajach, tego samego spodziewają się na polskim rynku - tłumaczy B. Rutkowski.

Deweloperzy, którzy realizują prestiżowe projekty mieszkaniowe w Warszawie, też nie chwalą się sprzedażą lokali funduszowi. - Nabywcami są osoby indywidualne - zapewnia Ryszard Marciniak, rzecznik Marvipol Development, budowniczego apartamentów Villa Marina. Również Dom Development, twórca luksusowego kompleksu Marina Mokotów, nie informuje o instytucjonalnych kupcach.

Słaby rynek najmu

Dlaczego zagraniczne fundusze nie angażują się na rynku w Polsce, choć czynią to na innych rynkach? - Powód jest prosty: słabe uregulowanie prawne wynajmu w Polsce. Inwestorzy wolą więc nieruchomości komercyjne, które dostają już z najemcą - tłumaczy Jacek Wachowicz, wiceprezes zarejestrowanego w Luksemburgu, a pochodzącego z USA Heitman International. To nie jedyna przyczyna. - Zagraniczni inwestorzy wiedzą, że popyt na mieszkania najszybciej reaguje na koniunkturę gospodarczą w kraju. Jeszcze pamiętając załamanie z końca lat dziewięćdziesiątych, kiedy upadło wielu polskich deweloperów. Być może czekają na rozwój sytuacji - ocenia Agnieszka Jachowicz, dyrektor inwestycyjny Funduszu Rynku Nieruchomości Arka BZ WBK. Oba te podmioty realizują za to inną politykę inwestycyjną: wchodzą kapitałowo w projekty deweloperskie. Heitman wybudował już osiedle w podwarszawskich Ząbkach. Arka - wykupiła niedawno 5 ha gruntów pod kompleks mieszkaniowy w Krakowie.

Nie będą zwlekać wiecznie

Reklama
Reklama

Jeżeli jednak mieszkania będą dalej drożały, zachodni inwestorzy instytucjonalni na pewno się pojawią. Z rozmów PARKIETU wynika, że coraz więcej zagranicznych funduszy pyta o nowe projekty deweloperskie w Polsce. Co więcej, brytyjski Tri Investment, spółka zależna od Morley Fund Management, założył pod koniec czerwca European Residential Property Fund. Fundusz ma posłużyć głównie do zakupu gotowych apartamentów i domów letniskowych w takich krajach jak: Polska, Chorwacja, Czechy czy Bułgaria. Tri Investment liczy, że dzięki lokowaniu kapitału w tym regionie Europy uda mu się osiągnąć ponad 10-proc. roczną stopę zwrotu. - Wiele funduszy jeszcze nie zwróciło uwagi na polski rynek mieszkaniowy. Ale sytuacja się zmieni, jako że wasz kraj charakteryzuje się coraz większą stabilnością polityczną i ekonomiczną. My na pewno u was zainwestujemy - mówi Chris Finch, dyrektor zarządzający Tri Investment.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama