Po wczorajszej sesji trudno coś odkrywczego napisać, bo na GPW nic się nie zmienia - kontynuuje trend wzrostowy, w którym bierze udział tylko część spółek. W środę, w dniu, w którym WIG pobił rekord wszech czasów, a WIG20 miał najwyższą wartość od ponad 5 lat, liczba spółek, których kursy wzrosły i tych, których notowania spadły, była równa. Inwestorzy z zapałem kupowali akcje, ale tylko największych i najbardziej płynnych spółek. Najwyższą wartość w historii miał indeks WIG Banki, a także WIG Budownictwo - a więc sektory, które "rządziły" przed sierpniową korektą. W największym stopniu wzrosły jednak wczoraj kursy spółek petrochemicznych. To zakrawa jednak na ironię, że trend wzrostowy na rynku w kraju, w którym praktycznie nie ma złóż ropy, napędza hossa na tym surowcu. Sprawcą zwyżki wydają się gracze zagraniczni, na co wskazuje podobne zachowanie rynku akcji w Budapeszcie, Moskwie i Pradze. Przy okazji zakupów na giełdzie windują oni kurs złotego. Zwróciłbym w tym miejscu uwagę, że eksport jest głównym motorem napędowym polskiego wzrostu gospodarczego. Mocny złoty odciska silne piętno na jego opłacalności, co w wynikach spółek giełdowych bardzo dobrze widać. Popyt krajowy jest słaby - drożejąca benzyna (wczorajsze podywżki były wyjątkowo drastyczne) na pewno go nie wzmocni. To zmusza inwestorów do poważnego zastanowienia się, jak w najbliższych kwartałach będę wyglądać zyski giełdowych spółek.

Zwróciłbym jeszcze uwagę na dość specyficzny moment, w jakim znalazł się rynek ropy. Do nowych rekordów notowania surowca wypchnęły czynniki podażowe, o krótkoterminowym działaniu. Dodatkowo nadchodzą miesiące (październik, listopad, grudzień), w których notowania ropy w ostatnich latach 1990-2004 spadały (w każdym z trzech ostatnich miesięcy roku średnio po kilka procent). To czyni rynek ropy i tym samym warszawską giełdą wyjątkowo podatnymi na gwałtowne zmiany kursów. Choć droga do rekordu z marca 2000 roku jest dla WIG20 otwarta, to nie jest to ten moment, w którym zaangażowanie na rynku akcji powinno być maksymalne.