Reklama

Huragan jako impuls koniunktury

Huragan Katrina nie powinien spowodować negatywnych skutków na rynkach kapitałowych w USA. Wskazują na to przede wszystkim historyczne doświadczenia. W ciągu minionych 100 lat Wall Street wykazywała zadziwiającą odporność na klęski żywiołowe.

Publikacja: 03.09.2005 08:04

Analiza 17 głównych sektorów gospodarki, dotkniętych czterema najbardziej groźnymi w skutkach poprzednimi huraganami, wyraźnie wskazuje, że akcje niemal wszystkich zwyżkowały tydzień, miesiąc, trzy miesiące i pół roku po kataklizmach - wynika z raportu firmy Ned Davis Research. Ten trend tylko pozornie wymyka się logice. Za każdym bowiem razem huragan stanowił impuls do ożywienia gospodarczego w regionach dotkniętych katastrofą. Trzeba było szybko odbudować zniszczone budynki i mosty, wymienić uszkodzone samochody, meble i inne przedmioty. - Świadomość strat, zarówno ludzkiego życia, jak i mienia może być tragicznym doświadczeniem po klęskach żywiołowych, ale nieuchronną ich konsekwencją jest odbudowa, która nieuchronnie prowadzi do ekonomicznego ożywienia - twierdzi w "USA Today" James Stack, prezes firmy badawczej InvesTech Research. Według szacunków Merrill Lynch, odbudowa po Katrinie będzie oznaczała dla gospodarki USA zastrzyk co najmniej 40 mld USD.

Największe huragany: Hugo w 1988 r., Andrew w 1992 r. oraz Charley i Ivan w 2004 r. nie wpłynęły zasadniczo na rynki kapitałowe - twierdzi NDR. - Historia jest dobrą wskazówką, jak może reagować rynek kapitałowy - mówi Lance Stonecypher, główny analityk giełdowy NDR. Inwestorzy mają nadzieję, że w przypadku Katriny powtórzy się historyczny trend. Na razie wszystko wskazuje na to, że się nie mylą. Dwie z trzech giełdowych sesji po przejściu huraganu rynki zamykały ze zwyżkami.

Katrina może być wyjątkiem, ponieważ tym razem huragan może wpłynąć na poziom wydatków konsumentów w całym kraju. Słabszy popyt wewnętrzny, mający swoje źródło w rosnących cenach energii, może się odbić na produkcji i tempie wzrostu PKB. Skutki poprzednich kataklizmów miały przede wszystkim lokalny charakter, w przypadku ostatniej tragedii istnieje realne niebezpieczeństwo poważnych konsekwencji ekonomicznych w skali całego kraju. Sam Stovall, strateg inwestycyjny S&P, uważa jednak, że jeżeli nie dojdzie do długotrwałego "szoku naftowego" i zostanie przywrócony normalny ruch towarów w rejonie Zatoki Meksykańskiej, rynki na Wall Street będą się zachowywać zgodnie z historycznym trendem.

Większe koszty Katriny

Firma reasekuracyjna Munich Re, największa na świecie, zapowiedziała, że jej koszty związane z huraganem Katrina przekroczą wcześniej zakładaną kwotę 400 mln euro. Piąty w tej branży Hannover Re z tej samej przyczyny obniżył w piątek prognozę tegorocznego zysku - i to znacząco, bo z 420-470 mln euro do 310 mln euro.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama