Indeks CRB Futures, który odzwierciedla notowania kontraktów na 19 najpopularniejszych surowców i towarów z giełd w USA, wspiął się w miniony czwartek do poziomu 336,2 pkt. Do rekordu wszech czasów sprzed prawie 25 lat zabrakło mu zaledwie 1,4 pkt. Mimo lekkiego spadku w piątek, w całym tygodniu wskaźnik zyskał 4,5% - tak gwałtownej zwyżki w tym roku jeszcze nie obserwowano.

Huragan Katrina i wywołane nim zniszczenia znalazły odbicie w rekordach na rynkach ropy, gazu i benzyny. Szczególnie szalały ceny tej ostatniej, gdy okazało się, że rafineriom z rejonu Zatoki Meksykańskiej nie uda się szybko przywrócić sprawności. Za galon z dostawą we wrześniu w Nowym Jorku trzeba było w czwartek płacić nawet 2,50 USD, o jedną piątą więcej niż jeszcze w środę. Na rynku ropy naftowej pasmo rekordów zamknęło się ostatecznie na poziomie 70,85 USD za baryłkę. Miliard btu (brytyjskich jednostek cieplnych) gazu osiągnął zaś najwyższą w historii cenę 12 USD.

Katrina poniszczyła też uprawy bawełny w stanach Missisipi i Georgia i jej notowania również skoczyły mocno w górę. Do rekordowych cen bawełny jednak daleko, ponieważ rekordowe mogą się okazać w tym roku jej światowe zbiory. Obecnie bawełna jest w USA o 13% tańsza niż w kwietniu.

Już nie z powodu Katriny, lecz kurczących się zapasów, nowy rekord zanotowano też w zeszłym tygodniu na rynku miedzi. W piątek za funt metalu z dostawą w następnym miesiącu w Nowym Jorku płacono 1,671 USD, o 1,8% więcej niż tydzień wcześniej.