Amerykańskie giełdy były wczoraj zamknięte z powodu Święta Pracy obchodzonego w USA zawsze w pierwszy poniedziałek września. Natomiast na największych europejskich rynkach tydzień zaczął się od wzrostów. Przyczyn poprawy nastrojów inwestorów upatrywano przede wszystkim w niższych cenach ropy naftowej. Na londyńskiej Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej spadły one po raz pierwszy od ataku huraganu Katrina na USA poniżej poziomu 65 USD. Po południu baryłka kosztowała 64,89 USD.
Tańsza ropa sprzyja kursom akcji, bo zmniejszają się na giełdach obawy, że wysokie ceny ropy zaczną negatywnie oddziaływać na nastroje amerykańskich konsumentów, a w rezultacie na zyski spółek. Wczoraj drożały papiery firm samochodowych. Akcje Peugeota zyskały 1,3%, DaimlerChryslera 0,7%, a najwięcej, bo o 2,4% poszły w górę papiery Volkswagena. W tym przypadku pomogły niewątpliwie zapewnienia spółki, że zintensyfikuje ona wysiłki zmierzające do zmniejszenia zatrudnienia w Niemczech, co pomoże powstrzymać spadek zysków obserwowany od kilku lat. Tańsza ropa przyczyniła się też zapewne do poprawy notowań biur podróży. Akcje największej europejskiej spółki z tej branży TUI zdrożały o 1,6%.
Inwestorzy chętnie kupowali wczoraj również walory przedsiębiorstw użyteczności publicznej, uchodzących za bezpieczne i odporne na gwałtowne zmiany rynkowej koniunktury. Do zwiększonego powodzenia tych papierów przyczynił się spadek rentowności niemieckich obligacji rządowych do rekordowo niskiego poziomu.
Wzrostom kursów sprzyjają też zazwyczaj informacje o fuzjach i przejęciach. Akcje Scottish Power, piątego w Wielkiej Brytanii producenta energii, zdrożały wczoraj o 4,3% po niedzielnej informacji "Financial Mail", że niemiecki E.ON. wynajął już bank inwestycyjny Lazard, by doradzał mu przy przejęciu brytyjskiej firmy. Papiery niemieckiego potentata zwyżkowały o 1,6%. Na wieść o spadku cen ropy staniały nieco akcje największych europejskich spółek naftowych.
FT-SE zyskał wczoraj 0,21%, CAC-40 zwyżkował o 0,57%, a DAX wzrósł o 1,49%.