Posiadacze jednostek aktywnie zarządzanych amerykańskich funduszy akcji prowadzonych przez sto największych spółek z branży płacą teraz średnio- rocznie 9,8 USD za każde tysiąc zainwestowanych dolarów. Przed dwoma laty, a więc przed rozpoczęciem śledztwa, średnia prowizja sięgała 10,4 USD. Być może różnice w wysokości prowizji przy pojedynczych transakcjach nie rzucają się w oczy, ale kwoty globalne robią wrażenie. Amerykanie trzymają w funduszach akcji ok. 2,4 bln USD i przy poprzednich stawkach zapłaciliby za zarządzanie tymi pieniędzmi 25,4 mld USD, a teraz kosztuje ich to 23,9 mld USD.
Wkrótce po rozpoczęciu dochodzenia inwestorzy masowo uciekali z objętych nim funduszy i przenosili wkłady do innych spółek. Instytucje nadzorujące rynek kontynuowały dzieło Spitzera i w rezultacie zamieszane w aferę fundusze, biura maklerskie i ponad 30 byłych szefów tych firm zapłaciło w sumie 3,4 mld USD kary.
Bloomberg