W środę kurs EUR/PLN dotarł do psychologicznego poziomu 3,90 i tutaj kapitał spekulacyjny zagrał na wzrostową korektę. Wydaje mi się, że 3,88-3,90 powinien powstrzymać spadki EUR/PLN w najbliższym czasie. Długoterminowy trend złotego wciąż pozostaje wzrostowy i kolejne tygodnie mogą przynieść presję na dalsze spadki EUR/PLN.

Muszę przyznać, że jestem zaskoczony optymizmem panującym na światowych rynkach finansowych. Warto zwrócić uwagę, że wzrosty obserwowane są zarówno na rynku akcji, jak i papierów dłużnych. Kasa płynie strumieniem na rynki wschodzące. Awersja do ryzyka jest niewielka, a wynika to z wirtualnej nadpłynności rynków finansowych. Moim zdaniem, nadpłynność kreowana jest przez fundusze hedgingowe, inwestujące w instrumenty z dźwignią finansową. W ten sposób tworzy się bańka spekulacyjna i jest bardzo prawdopodobne, że proces ten utrzyma się w następnych miesiącach. Dlatego też, mimo że niektóre ceny instrumentów finansowych wydają się abstrakcyjne, trend, w którym pozostają, będzie kontynuowany. W ten sposób kurs EUR/PLN może ustanowić nowe kilkuletnie minima, spadając nawet poniżej poziomu 3,80.