Od ponad dwóch tygodni cena aluminium na londyńskiej giełdzie praktycznie nie zmienia się, gdyż jej maksymalna różnica sięga w tym okresie 42 USD przy średnim poziomie 1859 USD, a największa dzienna zmiana wyniosła 20 USD.
Ten zastój jest prawdopodobnie rezultatem przegrzania chińskiego rynku tego metalu. Z fragmentarycznie publikowanych danych z Chin, które są największym na świecie producentem aluminium wynika, że ok. dwóch trzecich tamtejszych hut aluminium w pierwszym półroczu br. poniosło straty. Według opinii Wang Gongmina, wiceprzewodniczącego Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Metali Nieżelaznych, w drugiej połowie roku liczba nierentownych chińskich hut aluminium może jeszcze wzrosnąć.
To nasycenie chińskiego rynku wydaje się jednak chwilowe, bo nadal napływają informacje o planowanych inwestycjach w tej branży. Największy na świecie producent aluminium, amerykańska spółka Alcoa, uzyskała ostateczną zgodę na utworzenie joint venture w Chinach i zbudowanie razem z China International Trust & Investment huty blach walcowanych za 200 mln USD. Alcoa będzie miała 73% udziałów w tym przedsięwzięciu. Huta ma być gotowa za 3 lata.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono po południu 1853 USD, o 0,3% mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 1859 USD za tonę.