Reklama

Rynek chce PO

Jeżeli PO wygra wybory i razem z PiS stworzy rząd, kurs złotego w stosunku do euro nie powinien się znacząco zmienić. W przypadku wygranej PiS, należy się liczyć z umocnieniem euro powyżej 4 zł. Jeżeli natomiast PO i PiS nie będą mieć większości parlamentarnej, czeka nas osłabienie złotego nawet o 8%.

Publikacja: 15.09.2005 08:02

Takiego rozwoju sytuacji na rynku walutowym spodziewają się ankietowani przez PARKIET ekonomiści. Zapytaliśmy ich o możliwą reakcję inwestorów na trzy scenariusze rozwoju sytuacji po wyborach: PO jest większościowym koalicjantem, a PiS mniejszościowym (scenariusz I), sytuacja odwrotna (scenariusz II), PO i PiS zdobywają mniej niż 50% głosów w wyborach i nie mogą samodzielnie stworzyć rządu (scenariusz III). Część ekonomistów wskazała jeszcze wariant IV: PO ma większość w parlamencie i sama tworzy rząd.

Ten wariant cieszy się największym poparciem inwestorów. Powstanie gabinetu składającego się wyłącznie z przedstawicieli Platformy spowodowałoby umocnienie naszej waluty nawet do 3,8 zł za euro. Według Tomasza Kurkowskiego, analityka z Banku Handlowego, zdecydowana przewaga PO w wyborach parlamentarnych przy jednoczesnym zwycięstwie Donalda Tuska w wyborach prezydenckich mogłaby spowodować krótkoterminową "euforię" na rynku. Niestety, taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Ekonomiści oceniają szanse jego powodzenia na kilka, a najwyżej kilkanaście procent.

Najbardziej prawdopodobna jest, ich zdaniem, koalicja PO-PiS z większościowym udziałem Platformy. Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas, daje takiemu wariantowi aż 80-proc. szanse powodzenia. W opinii analityków, taki wynik wyborów został już w zasadzie zdyskontowany przez rynek, dlatego nie powinien spowodować istotnych wahań kursu złotego. Realizacja I scenariusza oznaczałaby utrzymanie kursu euro mniej więcej na poziomie 3,95 zł. Stanisław Kluza, główny ekonomista z BGŻ, przewiduje jednak możliwość osłabienia euro do 3,85 zł, a T. Kurkowski z BH nawet do 3,8 zł. W opinii Marcina Mrowca, ekonomisty BPH, jeżeli koalicja będzie się składała z polityków PO i PiS, skala wpływów obu tych partii w nowym rządzie nie będzie mieć dla rynków większego znaczenia.

Pesymistycznie rynek zareagowałby natomiast na wygraną PiS i rząd z udziałem PO w charakterze mniejszościowego koalicjanta. W takim wypadku euro umocniłoby się do ponad 4 zł. M. Dybuła z BNP Paribas i Agnieszka Decewicz, ekonomistka Pekao, oceniają, że wspólna waluta mogłaby wtedy kosztować nawet 4,1 zł.

Zdecydowanie najgorszy wariant to taki wynik wyborów, który nie daje Platformie i PiS możliwości stworzenia koalicji bez udziału trzeciej partii. W takim wypadku za euro możemy zapłacić nawet 4,3 zł.

Reklama
Reklama

Ekonomiści nie przewidują natomiast, aby wynik wyborów miał większe znaczenie dla decyzji podejmowanych przez RPP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama