Bank inwestycyjny Lehman Brothers zarobił w minionym kwartale obrachunkowym (czerwiec do sierpnia) rekordowe 879 mln USD, o 74% więcej niż przed rokiem. Na jedną akcję zysk wyniósł 2,94 USD, podczas gdy analitycy spodziewali się 2,37 USD. Takie wieści nie mogły pozostać bez odpowiedzi inwestorów. Akcje Lehmana, czwartego co do wielkości potentata z Wall Street, zdrożały po otwarciu sesji o 1,7%.
Lehman Brothers udanie otworzył sezon raportów spółek za trzeci kwartał i zapobiegł wczoraj wyprzedaży akcji w Nowym Jorku, przynajmniej na początku notowań. Do pozbywania się papierów inwestorów mógł bowiem zachęcić ponowny wzrost cen ropy naftowej,
a także rozczarowujące dane gospodarcze. Sprzedaż detaliczna spadła w sierpniu najbardziej od 2001 r. Po lipcowym wzroście zmniejszyła się też sprzedaż samochodów. W ślad za Lehmanem drożały wczoraj w Nowym Jorku papiery JPMorgana, Merrill Lyncha czy domu maklerskiego Charles Schwab.
Analitycy za Atlantykiem mają nadzieję, że inwestorzy w najbliższym czasie skupią swoją uwagę właśnie na wynikach finansowych spółek, a w mniejszym stopniu będą reagować na doniesienia gospodarcze. Po raporcie Lehmana można zaś oczekiwać, że pozytywnych niespodzianek będzie sporo.
Do 22.00 indeks Dow Jones stracił 0,52%, a Nasdaq Composite spadł o 1,02%.