"Obecnie to inwestorzy zagraniczni dyktują warunki. Nikt nie myśli o wyprzedaży, a rynek, jeśli się cofa, to cofa się z braku popytu, a nie za sprawą jakiejś nadmiernej podaży" - powiedział inny z warszawskich maklerów. Zdaniem obserwatorów rynku, spadkami może zareagować inwestorzy Elektrimu na werdykt londyńskiego sądu arbitrażowego, który - jak napisała Rzeczpospolita - uznał w środę, że spółka naruszyła warunki restrukturyzacji swojego zadłużenia. Obligatariusze domagają się przedterminowego wykupu obligacji o wartości 450 milionów euro.
Do godziny 9.24 wrześniowe kontrakty na indeks WIG20 wzrosły o 0,13 procent, zaś indeksy paneuropejskie oscylowały w pobliżu poziomów ze środy. Budapesztański BUX zwyżkował natomiast o niecałe 0,1 procent. Środowa sesja na GPW zakończyła się 0,33-procentowym wzrostem WIG20 do 2.384,84 punktu. Obroty w notowaniach ciągłych spadły natomiast do 517,3 miliona złotych z 744 milionów we wtorek.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))