Reklama

Rośnie rynek opcji

Za miesiąc na GPW pojawią się opcje na akcje. Do obrotu trafi więcej instrumentów, niż wynikało to z wcześniejszych deklaracji przedstawicieli giełdy. Obserwując wyraźny wzrost zainteresowania opcjami na indeks WIG20, rozszerzenie listy instrumentów bazowych wydaje się uzasadnione. Do końca marca 2006 roku giełda nie będzie pobierała opłat za handel opcjami na akcje.

Publikacja: 17.09.2005 08:25

17 października inwestorzy rozpoczną handel opcjami na akcje KGHM, PKN Orlen, Prokomu, Pekao i Telekomunikacji. Od samego początku płynność tych instrumentów będzie wspierał przynajmniej jeden animator (BRE Bank).

Pozytywny wpływ na zainteresowanie nowym rynkiem powinno mieć obniżenie opłat giełdowych do zera. Bardzo ważne jest jednak aby na wyraźną promocję zdecydowały się także biura maklerskie. W przeciwnym wypadku starania GPW mające na celu zwiększenie obrotów w początkowym okresie, przełożą się tylko na niewielki zysk domów maklerskich.

Obawy o płynność

Przy pięciu instrumentach bazowych pierwszego dnia w obrocie pojawi się aż 80 serii opcji (dla każdej akcji po 4 serie opcji kupna i sprzedaży wygasające w dwóch kolejnych miesiącach z marcowego cyklu kwartalnego). W silnych trendach liczba ta może się jednak wyraźnie zwiększyć. Przykładem niech będą opcje na WIG20, których w piątek było aż 34 serie. Przy tak dużej liczbie instrumentów mogą się pojawić obawy o wyjątkowo małą płynność. Początkowo nie da się tego wykluczyć, ale problem ten będzie zanikał w miarę rozpoczynania działalności przez kolejnych market makerów, którzy w swojej pracy będą wykorzystywać automatyczne systemy do animowania.

Inwestorzy indywidualni raczej nie zawiodą. Niewykluczone że w perspektywie najbliższych lat opcjami zainteresuje się więcej graczy niż kontraktami terminowymi. Wpłynąć na to powinien przede wszystkim bezpieczniejszych charakter tych instrumentów. Posiadacze długich pozycji w opcjach ryzykują bowiem tylko tyle, ile za nie zapłacą. W przypadku kontraktów terminowych straty mogą znacznie przekroczyć wartość początkowej inwestycji.

Reklama
Reklama

To co gracze lubią najbardziej

O tym, że rozwój opcji powinien trwać, niech świadczą dane za ostatnie miesiące. Na początku roku średni dzienny wolumen w miesiącu oscylował w okolicy 400 opcji. Średnia za ostatnie 20 sesji to 1250 sztuk - ponad 3 razy więcej. Korzystną tendencję jeszcze lepiej można zobrazować liczbą otwartych pozycji. Tych na wszystkich seriach było w piątek 24 769 (po wygaśnięciu serii czerwcowych na rynku było tylko 3,7 tys. pozycji). Niewątpliwie przyczynił się do tego bardzo silny trend wzrostowy. Za jego sprawą wielu posiadaczy długich pozycji w opcjach kupna odnotowało gigantyczne zyski. Dla przykładu: inwestor, który dokładnie trzy miesiące temu kupował wrześniową serię z kursem wykonania 2100 pkt, po piątkowej sesji miał 1130% zysku. Dla serii z kursem wykonania 2200 pkt stopa zwrotu wynosi aż 2180%. Oczywiście, są też przegrani. Bardzo duże straty można było ponieść, wystawiając wymienione serie. Wszystkie zainwestowane pieniądze stracili inwestorzy, którzy kupowali wrześniowe opcje sprzedaży z kursami wykonania niższymi niż 2400 pkt i trzymali je do dnia wygaśnięcia. Przebieg notowań jednych z płynniejszych serii wrześniowych opcji kupna i sprzedaży pokazany jest na wykresach. Jak widać, możliwość osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków, oczywiście kosztem dużego, aczkolwiek ograniczonego w przypadku długich pozycji ryzyka, jest tu codziennością. Jeszcze większych zmian można oczekiwać po opcjach na akcje. Tu z reguły zmiany są silniejsze niż w przypadku indeksu. Od dołka z maja WIG20 wzrósł o ponad 35%, w tym samym czasie Telekomunikacja poszła w górę o 40%, Pekao i Prokom o około 43%, a PKN i KGHM o 50%.

Rekordowa liczba pozycji

na rynku kontraktów

W zaskakującym tempie rośnie liczba otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych. Kilka dni temu rekordy zostały ustanowione zarówno w segmencie pochodnych na akcje (3804 pozycji), jak i na indeksy (43 466). Oczywiście, prawie całość otwartych pozycji w kontaktach indeksowych przypada na WIG20 (43 210). Poziom ten został osiągnięty na sesji 14 września. Przez rok ich liczba zwiększyła się więc o prawie 16 tys. (z 27,5 tys.). Tak dobry wynik udało się osiągnąć dzięki bliskiemu terminowi wygaśnięcia (inwestorzy budowali nowe pozycje na kolejnej serii i nie zamykali na serii wygasaRekord na samej serii wrześniowej padł natomiast 28 sierpnia (35 769 kontraktów). Dwa dni później (31 sierpnia) liczba ta zmniejszyła się o 20 kontraktów (w tabeli przedstawiono strukturę rynku na koniec tego dnia). Choć w publikowanych przez GPW statystykach obrotów zdecydowanie przodują inwestorzy indywidualni, widać, że coraz więcej pozycji należy do dużych graczy (najprawdopodobniej instytucji finansowych, inwestorów zagranicznych).

Analizując tę tabelę warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt. Otóż od dłuższego czasu na GPW panuje silny trend wzrostowy, podczas którego trudno było osiągać zyski z krótkich pozycji. Tych oczywiście cały czas jest tyle samo, ile długich, ale - jak wynika z danych - długie pozycje posiadało wyraźnie więcej inwestorów niż krótkie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama