Działalność TFI z roku na rok staje się coraz bardziej opłacalna. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w I półroczu 2003 r. łączny wynik finansowy wszystkich towarzystw wyniósł 47 mln zł, rok później był już prawie dwukrotnie wyższy (89,4 mln zł). Wstępne szacunki Komisji Papierów Wartościowych i Giełd za I półrocze tego roku wskazują z kolei, że wszystkie TFI zarobiły ok. 100,2 mln zł. Oznacza to wzrost o 12% w skali roku.
Mimo poprawy wyniku netto, wzrosła liczba nierentownych towarzystw. W I półroczu br. było sześć takich podmiotów, a rok wcześniej cztery. Najprawdopodobniej ma to związek z rozpoczęciem działalności przez nowe towarzystwa.
W I półroczu zaczęło działać TFI Opera (w czerwcu uruchomiło pierwszy fundusz). Deficytowe było też m.in. TFI Copernicus Capital, które co prawda ma licencję, ale nie zarządza na razie żadnym funduszem. W całym 2004 r. straty poniosły AIG, Allianz i SKOK oraz niektóre "stare" TFI: Skarbiec, PZU i GTFI.
Zarobić na opłatach
TFI zarabiają przede wszystkim na wpływach z opłaty za zarządzanie. W I półroczu 2003 r. przychody z tego tytułu wyniosły prawie 215 mln zł, a rok później już 363 mln zł. Szczegółowe dane za I półrocze tego roku GUS opublikuje dopiero w przyszłym miesiącu. Przy założeniu utrzymania dotychczasowych proporcji między zyskami i wynagrodzeniem za zarządzanie można wnioskować, że w I półroczu TFI zarobiły na zarządzaniu ponad 400 mln zł.